Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza wokół rządowej aplikacji ProteGO i wejścia do sklepów. Resort cyfryzacji odpowiada internautom

30 kwietnia 2020, 14:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta używa smartfona
<p>Kobieta używa smartfona</p>/Shutterstock
Rząd pozwala otworzyć galerie handlowe. Część sklepów będzie mogła w nich wykorzystać specjalną aplikację ProteGO. Pojawiły się więc w sieci zarzuty, że bez tej apki do sklepu się nie wejdzie, lub będzie się traktowanym gorzej, niż ci, z zainstalowanym programem. Ministerstwo Cyfryzacji uważa, że takie wnioski to insynuacje i odpowiada na zarzuty. 

"Dopuszczalne jest jednoczesne wpuszczenie do danego obiektu o 10proc. wyższej liczby osób o ile ponadnormatywne osoby posiadają aplikację ProteGO Safe. Takie osoby w razie braku wolnych miejsc w sklepie/lokalu nie otrzymują przywilejów jeśli chodzi o stanie w kolejkach" - napisano w rządowych informacjach o znoszeniu restrykcji. Zdaniem portalu niebezpiecznik.pl, to oznacza, że ludzie bez tej aplikacji będą traktowani "jako klienci drugiej kategorii", w tytule tekstu czytamy zaś, że "albo zainstalujesz rządową aplikację, albo nie wejdziesz do sklepu". Podobne informacje pojawiły się na innych portalach technologicznych. 

Do sprawy odniósł się resort cyfryzacji. "Nie będziemy inwigilować, dzielić klientów, nie zakażemy osobom bez aplikacji zrobienia zakupów" - czytamy w oświadczeniu resortu. "Nie będziemy dzielić klientów na lepszych i gorszych, czyli tych z i bez aplikacji. Kontrolowanie przez właścicieli sklep statusu aplikacji, lub wymaganie jej instalacji i aktywacji są zabronione. Korzystanie bądź niekorzystanie z aplikacji nie może wpływać na jakość lub kolejność obsługi klientów" - pisze ministerstwo. "Aplikacja nie zbiera Twoich danych, nie śledzi, korzystanie z niej jest dobrowolne, a prace nad nią w pełni transparentne - właśnie po to, by każdy się przekonał, że nie mamy ukrytych intencji. Zachęcamy redakcję portalu Niebezpiecznik.pl do audytu naszych działań. Jesteśmy otwarci na współpracę, czekamy na kontakt" - dodaje resort. 

Urzędnicy przypominają, że aplikacja pełni dwie funkcje. "Pełni dwie główne funkcje. Pierwsza - to możliwość samokontroli stanu zdrowia. Druga - wykorzystująca technologię Bluetooth - zbiera informacje o napotkanych przez nas urządzeniach i informuje o spotkaniach z chorymi. Obie - informują o potencjalnym zagrożeniu zakażenia koronawirusem" - czytamy. Zapewniają też, że są otwarci na pomysły zmian w aplikacji, a kod źródłowy programu jest dostępny dla wszystkich. "ProteGO Safe jest bezpieczna. Nie inwigiluje, nie zbiera i nie udostępnia danych użytkowników. Informacje o napotkanych urządzeniach nie zawierają żadnych danych o ich właścicielach, są anonimowe i zakodowane, a do tego przechowywane tylko w telefonie, przez dwa tygodnie. Później są usuwane. Jeśli nie wierzycie, można to sprawdzić w kodzie źródłowym" - czytamy w oświadczeniu resortu.  

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj