Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirusy ukryte w napisach. Nowy atak hakerów na odtwarzacze plików wideo

29 maja 2017, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Człowiek korzystajacy z Internetu
Człowiek korzystajacy z Internetu/Shutterstock
Odtwarzacze filmów są teraz tak wygodne w obsłudze, że mogą nam ściągnąć napisy do odgrywanego filmu z internetowych baz danych. Tę wygodę wykorzystali hakerzy, którzy do tych baz wprowadzili pliki ze szkodliwym oprogramowaniem.

Programów do odtwarzania filmów używa na świecie ponad 200 milionów ludzi. Pozwalają one, by z internetowej bazy ściągnąć napisy w dowolnym języku. Okazało się jednak, że hakerzy potrafią tak zmodyfikować pliki z napisami, by potem łatwo przejąć kontrolę nad komputerami - ostrzega "Tech Radar". Co gorsza, te pliki są ignorowane przez programy antywirusowe, które traktują je jako normalne tekstowe dokumenty i ich nie sprawdzają.

Na szczęście producenci trzech najbardziej znanych tego typu programów – Kodi, VLC i Stremio już przygotowali nowe wersje aplikacji. Eksperci radzą więc, by programy jak najszybciej zaktualizować, a do czasu zainstalowania poprawionych wersji, lepiej powstrzymać się od ściągania napisów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj