Dziennik Gazeta Prawana logo

Google i Facebook zapłacą w Polsce podatki? KE dostała nowy oręż w sporze z USA

11 lipca 2018, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Google
Google/Shutterstock
Orzeczenie Sądu Najwyższego USA może wpłynąć na sposób opodatkowania technologicznych firm w Europie i będzie argumentem w sporze ze Stanami.

Według naszych informacji orzeczenie ucieszyło Komisję Europejską, która w marcu zaproponowała opodatkowanie usług cyfrowych. Decyzja SN będzie solidnym argumentem w rękach europejskich – a także polskich – legislatorów. Komisja prawdopodobnie użyje go w negocjacjach z Donaldem Trumpem, który odgrażał się, że po wprowadzeniu podatku cyfrowego przez kraje Wspólnoty złoży skargę do Światowej Organizacji Handlu. Opór Trumpa nie dziwi – większość podmiotów nieodprowadzających podatku dochodowego w miejscu świadczenia usługi pochodzi właśnie z USA. Mowa tu np. o Google’u, Airbnb, Uberze czy Instagramie.

Jak wynika z danych PwC i Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB, w zeszłym roku Facebook mógł zarobić na reklamach w Polsce niemal 600 mln zł. – – pytała w marcu w Brukseli minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Wyrok kończy spór stanu Południowa Dakota z bostońską firmą Wayfair (handluje m.in. sprzętami domowymi). Gdy władze stanu postanowiły nałożyć na sprzedaż prowadzoną przez internet podatek obrotowy (amerykański odpowiednik podatku VAT), Wayfair odwołała się do sądu.

Argumentowała, że nie jest fizycznie obecna na terenie Południowej Dakoty, więc nie powinna dzielić się zyskami z tym stanem. Sprawie kibicował cały świat, przewidując, że wyrok może być przełomem dla koncepcji opodatkowania cyfrowych hegemonów. Ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego USA przyznało rację władzom Południowej Dakoty.

– pisał sędzia SN Anthony Kennedy w opinii do wyroku. To oznacza zmianę nastawienia do sposobu opodatkowania internetowych firm w USA. Kwestię tę regulował dotąd wyrok z 1992 r., zakazujący opodatkowania tzw. działalności nieobecnej fizycznie.

KE, myśląc o podatku cyfrowym, rozważa na razie dwa rozwiązania i nie jest przesądzone, które z nich zostanie przyjęte. Pierwsze zakłada opodatkowanie technologicznych spółek 3-proc. podatkiem od transakcji cyfrowych, zawieranych na terenie UE. Taka danina – według szacunków Brukseli – ma dać 5 mld euro rocznie. Druga koncepcja przewiduje, że państwa członkowskie ustalą warunki, po osiągnięciu których internetowa firma, choć nieobecna w danym kraju, powinna płacić w nim CIT (tzw. wirtualny zakład). I to właśnie do tego rozwiązania według Filipa Majdowskiego, wicedyrektora departamentu systemu podatkowego w resorcie finansów, przybliża nas wyrok Sądu Najwyższego USA.

Doktor Szymon Wierciński, ekspert w dziedzinie strategii e-biznesu z Akademii Leona Koźmińskiego, zwraca uwagę, że nowe regulacje mogą nieść ze sobą wiele problemów dotykających kwestii prywatności. – – mówi. – – pyta. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj