Media niezależne oceniają, że rozwiązania zapisane w ustawie mają stworzyć możliwość zamknięcia ruchu internetowego wewnątrz kraju.

Ustawa zakłada, że w razie zagrożenia państwowy regulator mediów i internetu - Roskomnadzor - przejmuje scentralizowane zarządzanie rosyjskim internetem. Wykaz tych sytuacji zagrożenia określa ministerstwo łączności. Chodzi m.in. o zagrożenie dla bezpieczeństwa i trwałego działania internetu, czyli np. o katastrofy naturalne bądź technologiczne - przypadki, gdy niemożliwe jest nawiązanie łączności pomiędzy użytkownikami lub gdy nie działają elementy infrastruktury, a także gdy podejmowane są próby "wywarcia destabilizującego wpływu" na sieci łączności, z zewnątrz bądź od wewnątrz.

Zgodnie z ustawą o "suwerennym Runecie" w sytuacjach zagrożenia Roskomnadzor będzie filtrować ruch internetowy poprzez specjalne systemy, a operatorzy internetowi otrzymają w tym celu stosowny sprzęt. Ustawa przewiduje również powołanie specjalnego centrum monitoringu, które będzie zarządzać internetem w sytuacjach krytycznych w podległej Roskomnadzorowi służbie częstotliwości radiowych.

Ponadto w Rosji pojawi się wykaz punktów wymiany ruchu internetowego między sieciami rosyjskimi i globalnymi. Cały ruch internetowy będzie przechodził tylko przez punkty, które znajdą się w rejestrze, a żeby się w nim znaleźć, punkty będą musiały spełniać odpowiednie kryteria. Opracowaniem tych kryteriów zajmie się Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB).

Ustawę rosyjski parlament przyjął wiosną bieżącego roku, a 1 maja została ona podpisana przez prezydenta Władimira Putina.