Jerzy Zięba to jeden z najbardziej znanych i kontrowersyjnych znachorów w Polsce. Przeciw mężczyźnie toczy się postępowanie za handel bardzo drogimi produktami leczniczymi bez zezwolenia przez Internet. Wiele osób pisze też o szkodliwych efektach, którymi kończą się "terapie" pseudonaukowca.

Reklama

W ostatnich dniach - jak pisze "Newsweek" - Zięba pokazał na swoim kanale filmik o koronawirusie. Chorobę uznał za spisek koncernów farmaceutycznych, które chcą w ten sposób skłonić ludzi do szczepienia się. Podał też swoje własne metody na walkę z wirusem. Wśród jego receptur znalazły się m.in. kroplówki z osławionej "lewoskrętnej witaminy C", podawanie złota czy srebra... oraz 35 proc. roztworu perhydrolu, czyli żrącego roztworu nadtlenku wodoru.

Nic więc dziwnego, że YouTube zdecydował się zamknąć kanał z powodu naruszeń regulaminu.