Dziennik Gazeta Prawana logo

Nadciąga "epidemiczny Wielki Brat". Chodzi o dane z naszych telefonów komórkowych

5 kwietnia 2020, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Smartfon mobilność car sharing
<p>Smartfon&nbsp;</p>/Shutterstock
Na czas epidemii minister cyfryzacji będzie mógł zbierać od operatorów komórkowych dane lokalizacyjne użytkowników - i to nie tylko tych zakażonych czy objętych kwarantanną. Z kolei premier będzie mógł zażądać od telekomów danych, które uzna za niezbędne dla zwalczania koronawirusa. Takie regulacje znalazły się w projekcie nowelizacji tzw. Tarczy Antykryzysowej.

Projekt nowelizacji ustawy, do którego dotarł DGP, przewiduje, że w czasie zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii lub stanu klęski żywiołowej operator telekomunikacyjny będzie zobowiązany dostarczyć ministrowi cyfryzacji dane (obejmujące okres ostatnich 14 dni) o lokalizacji telefonów komórkowych osób zarażonych koronawirusem lub objętych kwarantanną. Na tym jednak nie koniec. Minister ma także otrzymywać dane - co prawda zanonimizowane - o lokalizacji "urządzeń końcowych" wszystkich użytkowników sieci, także tych zdrowych.

tłumaczy osoba z rządu. Ma to uzupełniać lukę, polegającą na tym, że nie wszyscy instalują rządową aplikację (jest obowiązkowa, ale z pewnymi wyłączeniami).

A jak uzasadniane jest zbieranie zanonimizowanych danych lokalizacyjnych osób zdrowych i nie objętych kwarantanną? - twierdzi rozmówca z rządu.

Jeszcze dalej idą uprawnienia premiera. Szef rządu, na wniosek ministra cyfryzacji, będzie mógł wydać operatorowi telekomunikacyjnemu polecenie przekazywania innych danych o lokalizacji urządzeń końcowych, "mając na uwadze niezbędność przekazywanych danych dla narzędzia analitycznego". Polecenia premiera będą wydawane w drodze decyzji administracyjnej, podlegać natychmiastowemu wykonaniu z chwilą ich doręczenia lub ogłoszenia oraz nie będą wymagały uzasadnienia. Jak wynika z projektu, "szczegółowy zakres danych, sposób i tryb ich przekazywania mogą zostać określone w umowie pomiędzy ministrem właściwym do spraw informatyzacji a operatorem", a zgoda użytkownika końcowego na przetwarzanie i udostępnianie danych lokalizacyjnych nie będzie wymagana.

Eksperci nie kryją obaw w związku z szykowanymi regulacjami. zauważa Krzysztof Izdebski z Fundacji ePaństwo.

Ministerstwo Cyfryzacji (MC) w mijającym tygodniu poinformowało, że trwają prace nad nową aplikacją ProteGO. powiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski. - dodał szef MC. Aplikacja ma ostrzegać użytkowników, czy mogli mieć kontakt z osobą zarażoną koronawirusem i czy w związku z tym są w grupie ryzyka. Jak to ma działać? Przykładowo wybrana osoba anonimowo informuje o zmianie swojego stanu zdrowia, zaznaczając to w aplikacji. Wtedy dane te trafią na specjalny serwer, a ten przekaże tę informację na urządzenia napotkanych przez chorego w ciągu ostatnich 14 dni (dlatego konieczny jest włączony moduł Bluetooth).

MC przekonuje, że ProteGO nie pozwala na śledzenie użytkowników

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj