Dziennik Gazeta Prawana logo

Latający plecak dla każdego. Oto pomysł nowozelandzkiej firmy. WIDEO

13 sierpnia 2013, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Martin Aircraft jetpack
Oto miniaturowy śmigłowiec/Media
Oto zabawka dla bogaczy rodem z filmów o superbohaterach. Nowozelandzka firma Martin Aircraft dostała zgodę na testy latającego plecaka. Urządzenie będzie mógł teraz sprawdzić prawdziwy pilot.

Firma Martin Aircraft z Nowej Zelandii przygotowała latające urządzenie, na widok którego wszystkim fanom filmów SF i produkcji o superbohaterach cieknie ślina. To "odrzutowy plecak" o zasięgu 30 kilometrów. Wbrew swej nazwie, nie ma jednak silnika odrzutowego - a jedynie dwa wirniki, jest więc w istocie miniaturowym śmigłowcem, który właśnie otrzymał zgodę nowozelandzkiego nadzoru lotniczego na testy z udziałem pilotów.

Twórcy zapewniają, że urządzenie ma nie tylko być zabawką dla bogatych (cena pierwszych egzemplarzy będzie wynosić od 450 do 750 tysięcy złotych), ale także pomóc służbom ratowniczym, pogranicznikom, czy żołnierzom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło The Independent
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj