Warszawscy śledczy oskarżyli trzech lekarzy - dwóch ginekologów i anestezjologa o przeprowadzenie nielegalnej aborcji u nastolatki. Zabieg zlecił wojskowy kapelan, Jacek S. Dwóch lekarzy przyznało się do winy, trzeci twierdzi, że nie wiedział, że pomaga przy aborcji. Za udział w zabiegu grożą im trzy lata więzienia - informuje tvp.info.

Decyzja śledczych to jeden z wątków, który prokuratorzy wyłączyli ze sprawy przeciw Jackowi S. - wojskowemu duchownemu z Legionowa. Oskarżyli go o gwałt pedofilię i nakłanianie do aborcji. Udało im się dotrzeć aż do 13 ofiar pedofila w sutannie. 

Sprawa zaczęła się od doniesienia na policji osiemnastoletniej dziewczyny, która wyznała funkcjonariuszom, że gdy miała 14 lat, była zgwałcona przez księdza, z którym później żyła w związku. Zdradziła też, że na polecenie duchownego, miała przeprowadzoną aborcję.

Jacka S. zatrzymano w styczniu 2012, decyzją władz Kościoła wyrzucono go ze stanu duchownego, został też usunięty z wojska.