Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa Techniki Informatycznej (BSI) ostrzegł, że Internet Explorer jest dla użytkowników groźny także przy zastosowaniu najwyższego poziomu zabezpieczeń.

Reklama

Portal komputerowy "heise.de" odnotowuje, że "dziura" w wersjach 6, 7 i 8 przeglądarki Internet Explorer została ostatnio wykorzystana do wielkiego hackerskiego ataku na Google'a i wiele innych firm amerykańskich. Amerykanie podejrzewają, że ataku dokonano z chińskich serwerów. Microsoft potwierdził, że w przeglądarce Internet Explorer jest luka, umożliwiająca zdalne przejmowanie przez hackerów kontroli nad komputerami, podłączonymi do internetu.

Jednak według koncernu tylko Internet Explorer w wersji 6 jest zagrożony atakiem. Odpowiednio zabezpieczone następne wersje przeglądarek są już bezpieczne. "Największym ryzykiem obarczone są systemy Windows 2000 i XP z przeglądarką IE6, a także Windows XP z przeglądarką IE7" - pisze na swoim blogu Paula Januszkiewicz, ekspert ds. bezpieczeństwa.

Koncern z Redmond obiecuje też, że nie będzie czekał z załataniem błędu. Odpowiednie poprawki będą szybciej niż planowana, na 9 lutego, aktualizacja biuletynów bezpieczeństwa Microsoft.