To cud miniaturyzacji! Amerykańscy inżynierowie zbudowali radio tysiące razy mniejsze od... średnicy ludzkiego włosa. Wynalazek już chcą wykorzystać służby specjalne. Z takiego radyjka można bowiem zbudować podsłuch nie do wykrycia.
Odbiornik jest tak mały, że najlepiej jest go oglądać przez lupę. Wszystko dzięki najnowszym osiągnięciom w nanotechnologii. Inżynierowie Peter Burke i Chris Rutherglen z Uniwersytetu w Kalifornii z supermikroskopijnych rurek węglowych zbudowali "demodulator" - urządzenie, które zamienia fale radiowe w dźwięk.
Jak się okazało, radyjko działa bez zarzutu. Inżynierowie podłączyli je do wielkiego wzmacniacza i po laboratorium popłynęły łagodne dźwięki klasycznej muzyki.
Ten wynalazek to żyła złota - nie mają wątpliwości naukowcy. W kolejkę do nich już ustawiają się służby specjalne. Na bazie tego radyjka można zbudować bowiem doskonały podsłuch. Nadajnik będzie można ukryć wszędzie, a inwigilowany nie będzie w stanie go znaleźć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|