Jeśli jednak lokator będzie miał tylko jedno mieszkanie, to wtedy o jego losie zdecyduje... architekt. Bo to z jego komputera wieżowiec dostanie rozkaz, w którą stronę obrócić które piętro - tłumaczy brytyjski "The Times".
David Fisher chce, by piętra, przygotowane z prefabrykatów, były przymocowane do betonowego rdzenia, w którym będzie ukryta winda. Budynek będzie też w pełni ekologiczny, bo cała energia ma pochodzić z turbin wiatrowych czy baterii słonecznych.
Pierwszy obrotowy wieżowiec o wysokości 70 pięter ma stanąć już w 2010 roku w Dubaju. Potem jego kopia powstanie w Moskwie. Za całe piętro trzeba będzie zapłacić około 10 milionów dolarów, czyli 21 milionów złotych.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.