New Scientist donosi o złożonym właśnie wniosku patentowym na nowatorski sposób wykrywania kłamstw. Zamiast badać ciśnienie i tętno, jak poligraf, czy obraz pracy mózgu, specjalna opaska prześwietli czaszkę i określi, czy kłamiemy, czy też nie. Urządzenie wykorzystywać ma "analizę widma w zakresie bliskiej podczerwieni". Tak, my też nie rozumiemy. Dlatego w środku pełen wniosek patentowy.
Założenie jest takie: strumień światła przejdzie przez skórę i czaszkę do mózgu. Tam się odbije. A analiza promieni da odpowiedź na temat zawartości we krwi tlenu, która ma świadczyć o
aktywności mózgu.
Nie do końca jasne jest, jak te dane mają świadczyć o tym, czy ktoś mówi prawdę, czy nie.
>>>Zobacz wniosek patentowy z opisem funkcjonowania opaski-wykrywacza kłamstw
Za NewScientist
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl