Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezent na gwiazdkę dla kinomaniaka

9 grudnia 2008, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezent na gwiazdkę dla kinomaniaka
Prezent na gwiazdkę dla kinomaniaka/Inne
Gdy już zjemy, co było do zjedzenia, wypijemy, co było do wypicia, zasiadamy przed telewizorem... i umieramy z nudów. Największe stacje telewizyjne na święta nie zawodzą, jak zwykle dominują powtórki. Ratunkiem jest kolekcja filmów ściągniętych z sieci, a najlepszą, naszym zdaniem, metodą ich oglądania, sieciowy odtwarzacz multimediów.

DZIENNIKOWY św. Mikołaj bawił się czterema modelami odtwarzaczy multimedialnych. Cechą wspólną jest jakość dekodowania plików wideo. Wszystkie opierają się na chipie SMP8635. Różnią się jednak wyposażeniem i w rezultacie ceną. Poniżej małe zestawienie i nasze sugestie odnośnie każdego z modeli.

Każdy z odtwarzaczy multimedialnych dekoduje wideo, pokazuje zdjęcia i odtwarza muzykę. Obsługują mniej więcej podobne formaty - mpeg2, mkv, vc-1, iso, avi, (h.264/mpeg4), asf, wmv9 i mov. Z niewielkimi odchyleniami (np. WD HD TV ma problemy z VOB'ami) działają podobnie dobrze.

Każdy z odtwarzaczy obsługuje rozdzielczości HD aż do 1080p oraz - w przypadku dużych wyświetlaczy - poprawnie wyświetla i powiększa obraz SD.

Co do dźwięku i zdjęć, nie ma nad czym się zbytnio rozwodzić - działają podobnie. Dobrze, że każde z urzadzeń ma wyjście optyczne (Popcorn akurat nie, ale ma cyfrowe).

Różnice są zresztą na poziomie złącz i posiadanego, lub nie, dysku twardego.

W subiektywnym teście brały udział:





Dla kogo ów? Dla mamy i taty, dla dziadków. Najprostszy z pokazanych tu modeli i zdecydowanie najtańszy. Kosztujący w okolicach 350-450 złotych, wymaga osobnego źródła pamięci - działa wszystko, co można podpiąć przez port usb. Czyta napisy jedynie w formacie SRT (UTF-8). W zestawach sprzedawany z dyskami WD z serii Passport. Urządzenie pozbawiono też wyjścia komponentowego, pozostawiając jedynie HDMI i kompozyt. I to w zupełności starcza.



Alternatywa dla modelu WD. Choć kosztuje o 300 złotych więcej, urządzenie samo w sobie stanowi obudowę dla dysku twardego (do 500GB) choć dodatkowe można podpinać przez usb. Wyższą cenę uzasadnia też obecność złącza komponentowego, S-Video i cyfrowego audio (w zamian za optyczne). Najważniejszą jednak różnicą jest możliwość podłączenia do sieci LAN (także WLAN poprzez dodatkowy adapter). Zdecydowanie zwiększa to wygodę podczas podłączania urządzenia do odpowiedniego źródła obrazu i powiększa bibliotekę filmów. Model dla każdego, kto ceni sobie wygodę i nieco bardziej zaawansowaną technologię.






Pprzeskok cenowy już znaczny, bo za M31B trzeba zapłacić ponad 1300 złotych. Od poprzedniego modelu różnią go jednak wbudowany dysk twardy 1TB i optyczne wyjście audio (zamiast koaksjalnego) oraz dwa porty eSATA. Ponad to nieco nowocześniejszy niż w Popcornie HDMI (tam 1.1 tu 1.3). Urządzenie dla ludzi którzy mniej patrzą na cenę, a bardziej na kompaktowość i wygodę urządzenia.




Tu mamy wyjątkowo ciekawą alternatywę dla modelu eGreat M31B. Od strony jakości wyświetlania obrazu urządzenia nie różnią się. Nie różnią się też ceną. TViX M-6500A oferuje nieco więcej możliwości obchodzenia się z materiałem wideo, plus ma oba złącza audo - cyfrowe i optyczne. Nie ma dysku twardego, ma za to port na tuner telewizji cyfrowej T430 TViX. Taki zestaw w brytyjskim Amazonie kosztuje 1540 złotych.

Podłączając do tego dysk twardy, otrzymujemy potężny multimedialny kombajn. Zgrywanie HDTV bezpośrednio na dysk twardy z kodowaniem H.264... pyszota. Żeby jeszcze to HDTV w Polsce było, ale spokojnie, doczekamy się.

Wszystkie urządzenia testowane były na rzutniku Panasonica PT-AX100E. Wybór może nietypowy, ale według naszej absolutnie subiektywnej opinii, dobrych filmów ze znajomymi czy rodziną nie ogląda się na plaźmie, telewizorze lcd czy ekranie komputera. By poczuć choć trochę magii kina, trzeba obrazu rzucanego światłem na jakiś "analogowy" materiał, typu ściana. Wtedy dopiero można mówić o kinie domowym.

Ów model projektora nie obsługuje obrazów z 1080 liniami, jedynie 720, ale to w zupełności wystarcza. Jest lekki, trwały i każdy z powyższych odtwarzaczy multimedialnych łączył się z nim przez HDMI.

Minus jest taki, że trzeba jakoś wyprowadzić dźwięk (normalnie szedłby w tych modelach przez HDMI do telewizora), ale złącze optyczne w miniwieży wystarczyło w zupełności. PT-AX100E można kupić już poniżej 3 tys. złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj