Dziennik Gazeta Prawana logo

IPod Shuffle - player, który umie mówić

1 kwietnia 2009, 17:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
IPod Shuffle - player, który umie mówić
Inne
Gdy Apple niespodziewanie pokazał swój nowy odtwarzacz, muszę przyznać, że nie powalił mnie on z nóg. Ot, mały kawałek metalu bez przycisków (w ogóle co to za pomysł?). Dopiero gdy wzięłam go do ręki, zrozumiałam, że Apple znów podniósł konkurencji poprzeczkę.

Pierwsze wrażenie – jejku, on . Choć wiedziałam, że Apple niemal o połowę skurczył swój najmniejszy odtwarzacz mp3, to rzeczywistość przeszła moje oczekiwania. Shuffle jest wielkości baterii typu paluszek, a jego grubość . Waży to to 10,7 grama… czyli bardzo mało. Jak Apple’owi udało się osiągnąć tak małe rozmiary? Odpowiedź nasuwa się po drugim rzucie oka – nowy Shuffle nie ma na sobie żadnych przycisków

Wszystkie kontrolki zostały przeniesione do Czy taka miniaturyzacja ma sens? Ogólnie – nie wiem. Jednak w przypadku pilota Shuffle twórcom udało się naprawdę dobrze wybrnąć z kłopotu.

Prócz przycisków regulujących głośność, pozostałe funkcje uruchamia się kliknięciami środkowej części pilocika. Jeden klika to play albo stop. Dwa szybkie kliki – piosenka do przodu, trzy – do tyłu. Przyznaje, nie od razu nie wcelowałam w wymagany przez iPoda rytm klikania, ale po kilku próbach i przypadkowych przewinięciach zaskoczyłam, czego ów maluch ode mnie chce.

Co ważne, pilot – choć mały niczym ćwierć migdała – jest dobrze wyprofilowany i nawet z zamkniętymi oczami

A teraz . Biorąc pod uwagę, że Shuffle nie ma (i nigdy nie miał) ekranu, czasem trudno było się rozeznać w tym, co gdzie na nim jest. Apple wreszcie rozwiązał ten organizacyjny problem. Po pierwsze, w nowym Shuffle y (np. „do pracy“, „do autobusu“, „na siłownię“).

Jednak same playlisty to jeszcze nic. w każdej chwili dowiemy się, jakiej piosenki słuchamy. Po prostu iPod sam nam powie tytuł i wykonawcę utworu, nie przerywając jego odtwarzania.

W zależności od tego, z jakim komputerem zsynchronizujemy iPoda , usłyszymy głos Alexa (dla Maców) lub nieco bardziej sztuczny głos anonimowej pani (w przypadku pecetów z systemem Windows). Co ciekawe, Shuffle sam rozpozna w jakim języku ma wypowiedzieć tytuł. Angielskie piosenki – po angielsku, polskie nazwy – po polsku (zachwyciłam się, gdy bez żadnego przejęzyczenia i seplenienia głos Shuffle' a wyszeptał mi „Inżynierowie z petrobudowy“; naprawdę – respect!). Przy uruchamianiu funkcji , uruchamiające odczytywanie playlisty. Jednak po 2-3 dniach używania apple’owskiej nowinki doceniłam (dokładnie stało się to na rowerze), że mogę przeszukiwać zawartość pamięci bez patrzenia na wyświetlacz, a jedynie wsłuchując się w podszepty Alexa.

No i na koniec może najważniejsze - muzyka z Shuffle brzmi doskonale. Dźwięk jest głęboki i soczysty.

Reasumując - . Jeśli jednak chcemy czegoś więcej, a gadżet miałby być naszym jedynym odtwarzaczem, to raczej nas nie usatysfakcjonuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj