Idąc w gości, wypada pamiętać o drobnym upominku dla gospodarza. Ta zasada nie jest obca prezydentowi USA. Składając oficjalną wizytę w Pałacu Buckingham, Barack Obama miał drobiazg dla królowej Elżbiety II. Co ciekawe, nie podarował jej broszki, kolii czy białego kruka, ale... iPoda.
W pamięci sprezentowanego przez Obamę iPoda zapisano
pary królewskiej z autografem królowej, oprawioną w srebrną ramkę (prezent konserwatywny, jak sama instytucja monarchii).
Jak się uważa, Elżbieta II posiada już jeden odtwarzacz Apple'a - z pamięcią o pojemności 6 GB. Miała go sobie nabyć za radą księcia Andrzeja w 2005 roku.
Trzeba przyznać, że Obama ma ciekawe pomysły na prezenty dla innych polityków. Podczas spotkania z premierem Wielkiej Brytanii, Gordonem Brownem,
Niestety, płyty, jakie trafiły do rąk Gordona okazały się być niekompatybilne z brytyjskim odtwarzaczem, więc premier nie mógł ich obejrzeć. Takie drobne techniczne foux pas.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|