Wynalazek, który pozwala właścicielowi na dowolną zmianę koloru oczu, to Cyfrowe Soczewki ContaXt. Jak twierdzi producent, ContaXty to rzecz rodem z XXII w., dzięki której rzucimy w kąt okulary i tradycyjne soczewki kontaktowe.

Reklama

Dzięki zastosowaniu nanotechnologii soczewka sama dopasuje się do kształtu naszego oka i zrekompensuje mankamenty powodujące wadę wzroku. Jedna para starczy nam aż na 16 lat - po pierwsze dlatego, że soczewka sama zmienia swoją moc, a po drugie - sama się czyści. Jak to możliwe? Wszystko - jak napisano w informacji prasowej - dzięki tysiącom nanorobotów umieszczonych wewnątrz soczewek. Zasilane elektrolitami z soli zawartej w naszych łazach roboty przemodelowują kształt krążka.

To nie koniec fajerwerków. Dzięki pilotowi zdalnego sterowania w każdej chwili możemy zmienić kolor soczewki (do wyboru sześć barw; więcej wzorów do ściągnięcia z sieci), a także uruchomić opcję zoom i czterokrotnie przybliżyć widziany obraz.

Jak zaznaczyliśmy w nadtytule, soczewki to tylko żart primaaprilisowy. Ale tak wdzięczny i zabawny, że nie mogliśmy go nie opisać, nawet po pierwszym kwietnia.