Twitter stał się przebojem m.in. dlatego, że korzystanie zeń jest banalnie proste. Wystarczy wystukać 140 znaków et voila. A gdyby tak móc wysyłać tweety wprost z umysłu? Na taki pomysł wpadł pewien inżynier z University of Wisconsin. Zobacz na filmie, jak sobie radzi!
Na pomysł zamieniania własnych myśli na wpisy na Twitterze wpadł Adam Wilson z University of Wisconsin. Cały jego system składa się z (elektroencefalograf; urządzenie diagnostyczne umożliwiające badanie aktywności komórek nerwowych w mózgu) oraz komputera podłączonego do internetu. .
p
Wpierw Adam nauczył swój system, jakim literom odpowiada jaki wzorzec aktywności neuronów (po prostu myślał o poszczególnych znakach, a komputer zapamiętywał wzór EEG). , a napisana myślami wiadomość pomknie do internetu.
Oczywiście jak na razie wynalazek Wilsona jest - napisanie 10 liter zabiera ok. minuty. Ale pomyślcie, jak może to wyglądać w przyszłości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|