V+100, w przeciwieństwie do większości SSD nie jest oparty na kontrolerze Sandforce, wykorzystuje on technologię japońskiej firmy Toshiba. Okazuje się jednak, że ten kontroler nie jest piętą achillesową dysku - poprawiony firmware znacznie zwiększył osiągi dysków, w porównaniu do poprzednich modeli Kingstona.

Reklama

Inzynierowie znanego producenta pamięci nie zdecydowali się też, wzorem Cruciala, i nie zastosowali interface'u SATA III - uznali, że obecna generacja interface'u zapewnia wystarczającą przepustowość.

Co ważne, w przeciwieństwie do konkurencji, Kingston zastosował bardzo dobry system "zbierania śmieci", który dba o to, by SSD pracował cały czas na maksymalnej prędkości, a nie zwalniał po zapełnieniu gadżetu danymi. Mechanizm ten działa idealnie w systemach, które pozbawione są automatycznego czyszczenia TRIM, który funkcjonuje tylko w najnowszej odsłonie Windows. Mechanizm Kingstona sprawdza się też przy tworzeniu macierzy dyskowych, które nie są w stanie wykorzystać TRIM-u nawet pod Windows 7.

Jak sprawdza się V+100 128GB w codziennej pracy? W porównaniu do tradycyjnych HDD, SSD to technologia kosmiczna. Dysk jest cichy i szybki. Uruchamianie Windows 7 trwa zaledwie 16 sekund, a zamknięcie zajmie nam zaledwie 5 sekund. Przekopiowanie pięciomegowego pliku trwa 71 sekund. W porównaniu do dysków na Sandforce, Kingston jest wolniejszy przy instalacji i uruchamianiu programów, ale różnice sięgają czterech sekund.

SSD jest też znacznie bardziej cichy od tradycyjnego dysku i zużywa mniej energii. Do tego, można go wykorzystywać jako przenośny dysk. Niestety, techologia ma jeszcze swoje wady.

Najważniejszą z nich jest cena - za 128GB wersję Kingstona musimy zapłacić dużo więcej niż za HDD. Za cenę dysku Kingstona możemy kupić HDD oferujące nam łącznie pojemność około 6TB. V+100 jest też droższy o ponad 200 złotych od SSD opartych na kontrolerze Sandforce.

Jeśli jednak zależy nam na szybkości obrabianych informacji, bo zajmujemy się programami graficznymi, czy muzycznymi, to wyboru nie ma - SSD przyspieszą naszą pracę i zwiększą wydajność. A V+100 jest jednym z tych przedstawicieli nowoczesnych dysków twardych, który powinien być na czele listy zakupów.