Dziennik Gazeta Prawana logo

Czytelnicy pomogą rynkowi e-booków

16 marca 2011, 09:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Za dwa lata co dziesiąta książka będzie sprzedawana w wersji cyfrowej.

Choć liczba tytułów, które można przeczytać na e-bookach, dynamicznie rośnie, ich oferta nadal jest bardzo skromna w porównaniu z tradycyjnymi wydaniami książek. Tylko w 2010 roku tych ostatnich przybyło aż 31 tys., podczas gdy na e-bookach jest dostępnych na razie tylko 8 tys. tytułów.

Te różnice będą się jednak zmniejszać. Pomogą w tym czytelnicy, którzy za pośrednictwem portalu Niewydane.pl mają podpowiadać wydawcom, co chcieliby przeczytać w formie elektronicznej.

„Niewydane książki to niewydane pieniądze” – przekonują wydawnictwo Libranova wspólnie z portalem eKsiazki.org, które razem stworzyły projekt. – Dzięki głosom czytelników już po kilku dniach od startu strony Niewydane.pl zaczynają być widoczne pierwsze luki w rynku. Spore grono osób dopomniało się na przykład o książki Terrego Pratchetta – mówi Paweł Dobrzyński, prezes firmy Libranova. Dodaje, że dla tak młodego i dopiero rozpoczynającego w Polsce swój wzrost rynku jak e-booki informacje na temat tego, czego dokładnie oczekują klienci, mogą okazać się niezwykle ważne. – One po prostu pokazują, w co wydawcy powinni inwestować – mówi wprost Dobrzyński.

Więcej tytułów

A jest o co walczyć. W Stanach Zjednoczonych na koniec 2010 roku cyfrowe książki miały już prawie 10 proc. udziałów w całym rynku wydawniczym. Danych na temat tego, jak wygląda to w Polsce, nie ma, a sami wydawcy nie chcą podawać, jakie osiągają wyniki w sprzedaży e-booków. Jednak zdaniem specjalistów rokowania są niezłe.

– Kiedy zakładaliśmy firmę w 2008 roku, e-booki były na polskim rynku kompletnie nieznane. Ale już 2010 rok okazał się dla branży przełomowy – mówi Robert Rybski, prezes największej księgarni z e-bookami Virtualo. Gdy w listopadzie 2009 roku księgarnia rozpoczęła dystrybucję e-książek w wersji na czytniki, dostępnych było na rynku zaledwie 200 tytułów, w dodatku wszystkie pochodziły z jednego wydawnictwa. Po upływie roku czytelnicy mogli już wybierać spośród 5,5 tys. pozycji z 56 wydawnictw, a dziś liczba tytułów na samym Virtualo zbliża się do 8 tys.

Równie dynamicznie rozwija się oferta innych dystrybutorów. Kiedy w październiku 2010 roku e-booki pojawiły się w Empiku, do wyboru było 5,5 tys. tytułów. Dziś jest ich o 20 proc. więcej. – Do końca kwietnia chcemy przekroczyć 10 tysięcy – zapewnia Monika Marianowicz z Empiku.

Więcej pieniędzy

Także obroty ze sprzedaży e-książek rosną coraz szybciej. Według szacunków PricewaterhouseCoopers polski rynek e-booków w ubiegłym roku wart był już 3 mln dol. i ma rosnąć szybciej niż rynek globalny, tak aby w 2014 roku osiągnąć wartość 12 mln dol. Virtualo zdradza, że w stosunku do grudnia 2009 roku odnotował blisko siedmiokrotny wzrost obrotów. – Dynamika rzeczywiście jest spora. Tak więc, choć dzisiaj e-booki są niszą, to za 2 – 3 lata powinny mieć 10-proc. udział w całym wydawniczym rynku – prognozuje Dobrzyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj