Dziennik Gazeta Prawana logo

Spór o ACTA. Negocjator z PE mówi o polskiej wódce

1 czerwca 2012, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Internetowy sprzeciw wobec ACTA
Internetowy sprzeciw wobec ACTA/YouTube
Europa nie ma złóż ropy i nie jest producentem taniego obuwia, jej domeną jest innowacyjność, którą powinna chronić - bronił umowy ACTA jej negocjator, przedstawiciel KE Pedro Velasco Martins w piątek w Warszawie. Głosowanie nad umową w PE ma się odbyć 2 lipca.

Martins z Dyrekcji Generalnej ds. Handlu wziął udział w debacie "Co dalej z ACTA?", która odbyła się w piątek w Warszawie.

- mówił podczas debaty przedstawiciel KE. Tłumaczył: - przekonywał ekspert.

Podkreślił, że ACTA jest przede wszystkim umową handlową mającą na celu zagwarantowanie UE bezpieczeństwa w nieskrępowanej wymianie towarów. W opinii Martinsa otwarcie się Europy na światowe rynki będzie tak długo niosło ze sobą zagrożenia, dopóki nie będą przestrzegane prawa własności.

E - przekonywał Martins. Jako przykład podał polską wódkę:

Dyrektor Przedstawicielstwa KE w Polsce Ewa Synowiec poinformowała w piątek, że kontrowersyjna umowa trafi pod głosowanie w PE prawdopodobnie 2 lipca. W czwartek trzy komisje parlamentarne: Przemysłu (ITRE), Prawna (JURI) i Wolności obywatelskich (ETS), odrzuciły ACTA. Ich opinie nie są jednak wiążące dla koordynującej prace nad porozumieniem Komisji Handlu Międzynarodowego (INTA), która będzie głosować ws. ACTA 21 czerwca.

Umowa międzynarodowa - zdaniem Martinsa - nie zmieni niczego w życiu obywateli i użytkowników praw własności ani nie wywoła zmian w systemie prawnym państw przystępujących do tego porozumienia. "ACTA zagwarantuje bezpieczeństwo tych, którzy tworzą własność intelektualną. Chodzi tu o osoby prowadzące działalność innowacyjną i działające w obszarze kultury" - zaznaczył. Według przedstawiciela KE umowa nie definiuje praw własności, lecz wzmacnia ich egzekucję.

Burzliwe protesty przeciwko ACTA - według Martinsa - wywołał nieuzasadniony strach przed ograniczeniem wolności w internecie. - tłumaczył. Ekspert zapewniał, że ACTA nie zmieni tych praw w Europie. - mówił. Stwierdził, że "to jest zabawne, ale też w ogóle nieprawdziwe".

- powiedział Martins. Ekspert miał na myśli handel tzw. podróbkami na skalę masową.

- mówił przedstawiciel KE. Martins tłumaczył, że ACTA zapewni ochronę praw własności, umożliwiając zablokowanie importu towarów podrobionych z państw, w których doszło do nadużyć, do państw-sygnatariuszy.

Z Martinsem zgodził się obecny na debacie prezes rady Polskiej Izby Książki Włodzimierz Albin, według którego wprowadzenie ACTA nie przyniosłoby "zbyt dużej zmiany w polskim prawie".

Albin skrytykował sposób rozumowania polskich władz, które obecnie są za liberalizacją praw autorskich, ponieważ "są one naruszane w internecie". T - mówił.

Z argumentami przedstawiciela KE zgodził się też przeciwnik ACTA, prawnik z Forum Obywatelskiego Rozwoju Mikołaj Barczentewicz. powiedział. Według niego problem polega na tym, że obecnie obowiązujące prawo autorskie wymaga głębokiej reformy, a ACTA utrwali obecny system prawny. - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj