Hangboard to "wieszak", doczepiany do zwykłego snowboardu. Pozwala leżeć na desce i czuć pęd powietrza. Według jego twórcy, Dona Arneya, łatwiej jest nauczyć się jeździć na nim niż na normalnej desce. Bo o wiele łatwiej jest trzymać równowagę.
Do tego, jak obiecuje konstruktor, w razie wypadku hangboardzista jest lepiej chroniony niż narciarz - jest bliżej ziemi, więc upadek mniej boli. Do tego ma hamulce, które pozwalają szybciej zatrzymać maszynę, niż zwykłą deskę.
Kiedy można będzie to cudo kupić? Na pewno nie w tym sezonie. Cena też nie jest jeszcze znana.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
