Macbook Air oficjalnie objawiony światu. Miłośnicy Apple podnieceni, choć z nutką goryczy. Jest cienki i wystylizowany, ale drogi i nie można w nim wymienić baterii. Jeżeli komuś zamknięta obudowa nie przeszkadza i gotów jest wydać 1800 dolarów, dostanie cienkiego laptopa z Core Duo 2 1.6GHz, wolnym dyskiem 80GB i 13-calowym ekranem. Ale za to, popijając latte w modnej kawiarni, będzie pysznił się podświetlonym jabłuszkiem na obudowie...
Jeżeli jednak ktoś uprze się na Air'a i będzie chciał lepsze wnętrze, przyjdzie mu słono zapłacić. W najdroższej wersji dostępnej w przedsprzedaży z Apple.com, Macbook Air kosztuje
ponad 3 tys.dolarów. W jego wnętrzu znajdziemy wówczas silniejszy procesor (1.8GHz) i 64-gigowy dysk SSD. Nadal jednak nie ma żadnego napędu, ale może pracować 5 godzin.
Dla porównania równie lekki Toughbook W7 od Panasonica z 12,1 calowym ekranem kosztuje 2 tys. dolarów. Ma te samo wnętrze plus nagrywarkę DVD i zdolność do 7 godzin pracy.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl