Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak przepisy wymierzone w Huawei wpłyną na stosunki polsko-chińskie?

10 września 2020, 07:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Huawei Polska, siedziba
<p>Huawei Polska, siedziba</p>/ShutterStock
W wykluczaniu kontrowersyjnego dla USA dostawcy Warszawa jest najgorliwsza w Europie. 

Projekt przepisów umożliwiających odsunięcie chińskiego giganta telekomunikacyjnego od budowy sieci komórkowej piątej generacji (5G) w Polsce ‒ a nawet usunięcie go z obecnej infrastruktury ‒ resort cyfryzacji przedstawił we wtorek. Jak pisaliśmy w DGP wczoraj, dostawcy sprzętu, oprogramowania i usług do tworzenia sieci będą przechodzić ocenę ryzyka – i zależnie od jej wyniku pozostaną na rynku albo zeń znikną.

Wprawdzie nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC) nie wymienia wprost Huawei ani Chin, ale kryteria oceny bez trudu można wymierzyć przeciwko koncernowi z Shenzhen. Jest bowiem wśród nich „prawdopodobieństwo, czy dostawca sprzętu, oprogramowania lub usług znajduje się pod wpływem państwa spoza Unii Europejskiej lub Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego”, przy którym uwzględnia się „prawodawstwo tego państwa w zakresie ochrony praw obywatelskich i praw człowieka” oraz „zdolność ingerencji tego państwa w swobodę działalności gospodarczej dostawcy”.

U producenta sklasyfikowanego jako stanowiący wysokie lub umiarkowane ryzyko operatorzy nie będą mogli się zaopatrywać w sprzęt do budowy sieci. Co więcej, w przypadku stwierdzenia wysokiego ryzyka będą musieli usunąć już zainstalowane urządzenia czy oprogramowanie danego dostawcy. Jeśli się nie zastosują, grozi im kara do 3 proc. całkowitego rocznego światowego obrotu z poprzedniego roku.

– stwierdza rzecznik Orange Wojciech Jabczyński. Polskie telekomy na wymianę sprzętu od firmy wysokiego ryzyka dostaną bowiem tylko pięć lat. W krajach, które zdecydowały się na podobny krok wobec Huawei parę miesięcy wcześniej, obowiązują zaś terminy odpowiadające czasowi amortyzacji – siedem lat w Wielkiej Brytanii i do ośmiu we Francji.

Orange analizuje nowelizację i odniesie się do niej w toku konsultacji. ‒ – dodaje Jabczyński.

Na wykluczenie Huawei z budowy sieci 5G od wielu miesięcy nalegają Stany Zjednoczone, gdzie ta firma w maju ub.r. trafiła na czarną listę. Polska dotychczas grała na zwłokę, podpisując z USA kolejne deklaracje o bezpieczeństwie sieci, a zarazem nie podejmując żadnych decyzji szkodzących chińskiemu gigantowi. Teraz, ustalając wyśrubowany deadline na wymianę sprzętu dostawcy wysokiego ryzyka, Warszawa wysforowała się na czoło stawki.

Jak przepisy wymierzone w Huawei wpłyną na stosunki polsko-chińskie?

‒ odpowiada ekspert ds. chińskich, pragnący zachować anonimowość. ‒ – uważa. ‒ – wyjaśnia. Według danych GUS za ub.r. Chiny nie znalazły się w gronie 10 największych importerów polskich towarów. Za to dużo od nich kupowaliśmy, pod tym względem są na drugiej pozycji. ‒ – dodaje.

Europejskie, w tym zaopatrują się głównie w Huawei, szwedzkim Ericssonie i fińskiej Nokii. Na kłopotach chińskiej firmy korzysta szczególnie szwedzki dostawca. W tym tygodniu poinformował, że razem z Orange wdraża 5G w największych miastach Hiszpanii ‒ Madrycie i Barcelonie. Czteroletni kontrakt zakłada objęcie zasięgiem nowej sieci całego terytorium Hiszpanii. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj