Gdy braknie pomysłów na reklamę, marketingowcy kierują swe myśli ku odwiecznej walce płci. Elektronika nie może być metroseksualna, o ile ktoś jeszcze używa tego pokracznego terminu. Gadżet musi być albo jasno określony albo kompletnie pozbawiony cech płci. Stąd po masie nudnych zewnętrznych HDD pojawiły się wersje dla Niej i dla Niego.
O kobiety zadbał Samsung, o facetach pomyślała Iomega. Dla niej puderniczka, dla niego piersiówka. W przypadku modelu dla kobiet nie można mówić jeszcze o konkretach, bo to dopiero projekt
(autorstwa Joongoo Lee) pod dwuipółcalowy dsyk.
Alkoholowa Iomega już bardziej uchwytna, bo eGo Leather Hard Drive jest dostępny w sprzedaży. Na wszelki wypadek, gdyby upojenie ilością danych jaką mieści 250 gigowy dysk osiągnęło
niepokojący poziom, dysk wyposażony jest w system anty-upadkowo-wstrząsowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane