Do wymiany nie trzeba żadnych specjalnych umiejętności - do ramek przymocowane są magnesy. Wystarczy więc zdjąć starą obudowę i, w jej miejsce, przyłożyć nową. I już możemy udawać przed znajomymi, że kupiliśmy nowy odbiornik, bo stary nie pasował kolorem do torebki.
A co kryje się pod obudową? Kontrast 30000:1, czas reakcji 5ms, dwa porty HDMI i obraz FullHD. Modele są w trzech rozmiarach - 22, 32 i 42 cale. Ceny też nie są przerażające - od 550 euro (ok 1900 złotych) do 1200 euro (ok 4 tys. złotych). Gadżet dostepny jest niestety na razie tylko na rynku amerykańskim, a, jak dowiedział się dziennik.pl, do Polski trafią w przyszłym roku.
Za Engadget
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.