Prawdziwy twardziel nie potrzebuje latarki, by trafić do domu. By jednak nie zrobić z siebie łamagi, przewracając się na nierównym chodniku, warto sprawić sobie czapeczkę, której daszek jest lampką na baterie słoneczne i pozwoli nam zobaczyć wszystkie pułapki, czające się w ciemnościach.
Czapeczka ma w daszek wbudowane dwie lampki, które, gdy zapadnie ciemność, podświetlają chodnik. Światło, według producentów bejsbolówki, nie powinno mocno razić w oczy, ale być na tyle silne, by sięgnąć czubków butów.
Oczywiście czapka jest przyjazna środowisku, bo potrzebuje jedynie energii słonecznej do działania. Wystarczy chodzić w niej przez dwie godziny w dziennym świetle, by wystarczyło energii na 36 godzin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|