Miła ciekawostka na rynku kamer internetowych. Gdyby nie gadżety jak Minoru 3D, o rozwoju kamer internetowych rzec by można, że stoi w miejscu. Skoro producenci nie chcą budować kamer z większymi matrycami, dobrze, że choć potrafią wydobyć z nich trzeci wymiar. Brytyjska kamerka o japońskiej nazwie - oznaczającej rzeczywistość - trafi do sprzedaży w grudniu.
Za około 250 złotych każdy będzie mógł nadać głębi obrazom, które nadaje w sieciową przestrzeń. Dwie soczewki, rozstawione mniej więcej jak oczy człowieka, generują zamazany obraz, który korygować należy znanymi od lat niebiesko-czerwonymi okularami (dostępne razem z kamerą).
Na szczęście posiadanie kamery nie zobowiązuje nas do specjalnego oprogramowania. Producent zapewnia, że prawidłowy obraz widoczny będzie zarówno w Skypie, AOL IM czy WIndows Live Messenger. Dodatkowo będzie można nagrywać niezwykłe wideo do YouTube'a czy innych wideo hosterów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz