Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska łowczyni rosyjskich trolli: Kremlowi chodzi, by nikt nie wiedział, gdzie leży prawda

29 maja 2021, 08:28
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Rosja haker
<p>Rosja haker</p>/Shutterstock
Polka Martyna Bildziukiewicz została szefową unijnego zespołu ds. walki z rosyjską dezinformacją (East Stratcom Task Force). W rozmowie z PAP opowiada o co tak naprawdę chodzi Kremlowi i na czym polega praca "łowcy trolli".

mówi Bildziukiewicz.

opowiada szefowa East Stratcom Task Force.

Sprzeczne przekazy Kremla

Zwraca przy tym uwagę, że przekazy stosowane przez Kreml są często sprzeczne ze sobą. Przykładem jest dyskusja przed referendum brexitowym: – konta twitterowe powiązane z Internet Research Agency (petersburską fabryką trolli) tweetowały zarówno przeciw, jak i za brexitem.

- podkreśla polska ekspertka.

Jak działa zespół do walki z dezinformacją?

Pytana, w jaki sposób East Stratcom Task Force (ESTF), zespół powołany w 2015 roku w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (EEAS), neutralizuje informacyjne działania Moskwy, odpowiada wprost: "To nie jest łatwa praca". Zaznacza, że o ile narracje są powtarzalne i w dużej mierze przewidywalne, o tyle sposoby docierania do naszych mózgów szybko się zmieniają. Coraz częściej mamy do czynienia z "praniem informacji", czyli takim dostosowywaniem treści, które ukryje oryginalne źródło.

 - zwraca uwagę Martyna Bildziukiewicz.

W bazie danych ESTF dostępnej na stronie internetowej www.euvsdisinfo.eu jest niemal 12 tysięcy konkretnych przypadków dezinformacji Kremla.  ujawnia ekspertka.

Kremlowskie manipulacje ws. szczepionek

 - proponuje. - relacjonuje szefowa ESTF.

Następnie - jak wyjaśnia - zaatakowano AstraZenekę. Tu podstawą były doniesienia wiarygodnych mediów o przypadkach skutków ubocznych - np. zakrzepów, oraz zgonów, które wykorzystano – nawet jeżeli media głównego nurtu rzetelnie informowały o braku bezpośredniego powiązania przypadków śmierci z przyjęciem szczepionki – do szerzenia dezinformacji opartej na prostym przekazie, ze przyjęcie tej szczepionki równa się śmierci lub problemom zdrowotnym.

analizuje Martyna Bildziukiewicz.

Setki milionów dolarów na dezinformację

- odpowiada Polka, pytana o to, jak wygląda praca w jej zespole. - żartuje.

 - opowiada.

Jak podkreśla, ESCTF ma wiele narzędzi do dyspozycji, by wykryć, rozpoznać i opisać dezinformację. Jednak coraz rzadziej sięga po ręczne przeszukiwanie stron, choć to człowiek w tym procesie ostatecznie stwierdza, co jest dezinformacją. - informuje.

Dopytywana o to, jakie znaczenie ma fakt, że właśnie Polka, ekspertka z Europy Środkowej, została szefową tego zespołu ds. walki z dezinformacją, stwierdza, że siłą tej grupy jest to, że niemal każdy jego członek pochodzi z innego kraju Unii.

 - przyznaje Bildziukiewicz.

Mówiąc o swoich priorytetach na stanowisku szefowej "łowców trolli", wymienia dwa.

- wylicza.

 - planuje Martyna Bildziukiewicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj