Doniesienia medialne (sprawę opisał we wtorek portal Onet) i późniejsze oświadczenie szefa kancelarii premiera zbulwersowały posłów Koalicji Obywatelskiej. ocenił szef sejmowej Komisji Infrastruktury Paweł Olszewski.
Dodał, że nie wiadomo do końca jakie dane ze skrzynki szefa KPRM zostały skradzione, ani jakie czynności zostały podjęte, by wyjaśnić tę sytuację. stwierdził poseł KO.
Zapowiedział złożenie wniosku o zwołanie posiedzenia sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych w tej sprawie. Jak dodał, celem spotkania miałoby być przedstawienie informacji "w jaki sposób najważniejsze osoby w państwie są chronione kontrwywiadowczo".
- zaznaczył Olszewski.
Szef sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii Jan Grabiec zwrócił uwagę, że to już kolejny incydent, w którym włamano się na konto osoby pełniącej wysokie funkcje publiczne. - zauważył poseł KO.
Jak dodał, w tej sprawie potrzebne jest śledztwo prokuratury. - powiedział Grabiec.
Poinformował, że klub KO zwróci się też do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o zwołanie posiedzeń Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.
- przypomniał Grabiec.
Służby specjalne analizują
- powiedział w środę PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego we wtorek - powiedział rzecznik w rozmowie z PAP.
Oświadczenie Dworczyka
Michał Dworczyk we wtorek w nocy oświadczył na Twitterze, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe.
Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny". -- dodał minister.
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda w środę w TVN24 był pytany, kto i gdzie włamał się szefowi kancelarii premiera.
- podkreślił Buda.
Było włamanie
Zapewnił jednocześnie, że "nic, co na tej skrzynce było, po pierwsze nie było zastrzeżone, niejawne". - zaznaczył wiceminister.
Zdaniem Budy, dokumenty, które opublikowano w rosyjskich mediach społecznościowych nie były dokumentami z tej skrzynki. zapewnił.
Jak zauważył wiceminister, Michał Dworczyk jest "na krótkiej liście nieprzyjaciół reżimu Rosji i Białorusi".dodał.
Buda zapewnił, że tajne informacje są przekazywane inną drogą, "nie chodzą" skrzynkami pocztowymi.
Dworczyk w swoim oświadczeniu podkreślił:
Jak zaznaczył, "z całą pewnością można stwierdzić, iż celem tego typu cyberataków jest dezinformacja i w związku z tym właściwe służby specjalne RP prowadzą wszelkie niezbędne działania wyjaśniające".
Konto Agnieszki Dworczyk
"Skrzynka mailowa mojego męża została zhakowana" - głosił post na facebookowym koncie Agnieszki Dworczyk. Po tym zdaniu, dziwną polszczyzną pojawiło się oświadczenie, mające być stwierdzeniem samego ministra. "Sprawcami zostały skradzione dokumenty służbowe, które zawierają informacje niejawne i mogą być wykorzystane do wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodowemu RP, a także mogą być wykorzystane jako dowód rzekomej polskiej ingerencji w sprawy wewnętrzne Białorusi" - napisano.
Rosyjskie symbole w metadanych
– napisał z kolei białoruski aktywista i dziennikarz Nexta.