Co ma robić znudzony ekolog, który chce wymienić swoją mysz na coś przyjaznego środowisku? Najlepiej kupić myszkę Jupiter, która, choć droga - kosztuje 232 dolary (około 620 złotych) - jest cała z drewna, a do tego ładnie wygląda.
Jupiter przypomina bardziej trackballa niż tradycyjną mysz - kulkę obracamy w ręku. Oprócz tego działa jak każde inne takie urządzenie. Liczy się jednak wygląd i ekologiczne podejście do świata. W końcu nie ma w niej ani grama plastiku, który będzie setkami lat rozkładał się w środowisku. Gdyby nie ta cena - 620 złotych - można by ją polecić każdemu.
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|