Dziennik Gazeta Prawana logo

Gen. Molenda: Nasz kraj jest atakowany, ale my wygrywamy

28 kwietnia 2022, 08:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gen. Karol Molenda
<p>Gen. Karol Molenda</p>/Materiały prasowe
"Jeżeli nasz kraj jest atakowany, a my codziennie tego doświadczamy i wygrywamy w tym konflikcie – to podnosi morale" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" generał Karol Molenda, dowódca Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.

Co robią cyberżołnierze?

Monitorujemy bezpieczeństwo infrastruktury wojskowej w trybie 24/7. Jesteśmy cyfrowym sercem armii: odpowiadamy za wszystkie systemy teleinformatyczne, sieci jawne i niejawne w resorcie obrony narodowej. Nie ma komputera, nie ma komórki, które by nie zostały przez nas zakupione, skonfigurowane i utrzymywane.

Wojsko ma bardzo złożoną infrastrukturę, składającą się z kilkunastu różnych rozwiązań informatycznych, różnych systemów wsparcia dowodzenia; prawie 100 tys. użytkowników w jednej sieci, kolejne 80 tys. użytkowników w innej sieci. Zapanowanie nad bezpieczeństwem jest tu nie lada wyzwaniem. Infrastruktura resortu obrony narodowej jest też ogromnym poligonem dla naszych ekspertów. Broniąc jej, cyberżołnierze jednocześnie się uczą, poszerzają swoje kompetencje i zdolności.

Bezpieczeństwo nie jest stanem, jest procesem. Zawsze można paść ofiarą ataku, jeżeli przeciwnik jest zmotywowany, ma odpowiednie środki i rozwiązania. Dlatego cyberobrońcy podnoszą koszty ataku tak, by stał się on nieopłacalny. Nawet jeśli przełamanie jakichś zabezpieczeń jest teoretycznie możliwe, to żeby to zrobić, należałoby zaangażować tak ogromne środki, że po prostu przeciwnikom się to nie opłaca. To jest nasze główne zadanie.

Jak teraz wygląda sytuacja w cyberprzestrzeni? Co się zmieniło po 24 lutego?

Wieloma szczegółami nie mogę się podzielić z opinią publiczną, bo są to informacje niejawne. Wystarczy jednak powiązać fakty. Jesteśmy krajem, który bardzo mocno wspiera Ukrainę. To musi powodować odpowiedź Rosjan. Atrybucja jest zawsze złożonym problemem, bo w cyberprzestrzeni każdy może udawać kogoś innego, więc aby odróżnić działania rzeczywiście pochodzące z Rosji od innych typów działań, potrzebna jest ogromna wiedza analityków.

I rzeczywiście widzimy próby przełamania naszej obrony przez grupy powiązane ze służbami specjalnymi Federacji Rosyjskiej. Bywają dni, gdy intensyfikacja tych działań jest nad wyraz zauważalna. Lekcje, które odrobiliśmy na przestrzeni ostatnich lat, ucząc się ich taktyk, technik i procedur, pozwalają nam teraz ich rozpoznawać i udaremniać ich próby. Mam tu na myśli wyszukane ataki, bo pospolite działania, typu skanowanie czy DDoS (ataki paraliżujące system poprzez zasypanie go fałszywymi próbami skorzystania z usług z wielu komputerów jednocześnie - red.), odbijają się od naszych urządzeń.

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj