Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecka policja będzie mogła "przesłuchać" Siri? "Niemcy nie potrzebują milionów pluskiew w swoich domach"

6 czerwca 2019, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
smartfon
smartfon/Shutterstock
Niemieccy ministrowie spraw wewnętrznych szczebla federalnego i landowego zdecydują, czy umożliwić służbom dostęp do cyfrowych danych, zapisywanych przez urządzenia sterowane głosem. Chodzi m.in. o smartfony, lodówki hi-tech czy systemy alarmowe.

Użytkownicy cyfrowych "asystentów" połączonych z internetem, pozwalających sterować urządzeniami za pomocą głosu, pozostawiają ślady. Chodzi o znaną użytkownikom Apple'a Siri, Alexę z Amazona czy Asystenta Google'a, ale również o "inteligentne" telewizory, lodówki czy nowoczesne systemy alarmowe. Niemieckie MSW uważa, że krajowe służby powinny mieć dostęp do danych zapisywanych przez "asystentów". Przekonują, że mogłoby to ułatwić wiele śledztw.

- oświadczył w środę rzecznik MSW w Berlinie. Zaznaczył jednocześnie, że trwa sprawdzanie uwarunkowań prawnych tej kwestii. Nie był w stanie powiedzieć, jakie przestępstwa mogłyby być rozwikłane łatwiej dzięki dodatkowym uprawnieniom służb.

Obecnie funkcjonariusze nie mają dostępu do danych "inteligentnych" urządzeń i "asystentów" ze względu na regulacje dotyczące ochrony danych.

W nadchodzącą środę rozpocznie się w Kilonii na północy Niemiec konferencja ministrów spraw wewnętrznych landów i federacji, na której sprawa będzie omawiana. W specjalnym dokumencie przygotowanym z tej okazji przez federalne MSW, na którego czele stoi polityk bawarskiej CSU Horst Seehofer, czytamy: "Zabezpieczanie śladów w przestrzeni cyfrowej ma coraz większe znaczenie. Dlatego instytucje odpowiadające za bezpieczeństwo powinny być w stanie je wykrywać, zabezpieczać i oceniać".

Politycy opozycyjnych partii Zielonych i liberalnej FDP protestują przeciwko ewentualnym planom i widzą w nich zagrożenie dla prywatności obywateli. - oburza się poseł FDP Benjamin Strasser.

Wtóruje mu deputowany Zielonych Konstantin von Notz, którego zdaniem Niemcy potrzebują bezpiecznych urządzeń współdziałających z internetem, a nie "milionów "pluskiew" w swoich domach".

Również ministerstwo sprawiedliwości kierowane przez polityk socjaldemokratycznej SPD Katarinę Barley jest sceptyczne wobec pomysłów kolegów z rządu.

- powiedział w rozmowie z dziennikiem "Rheinische Post" sekretarz stanu w ministerstwie sprawiedliwości odpowiedzialny za ochronę konsumentów Gerd Billen.

Specjalna grupa robocza złożona z przedstawicieli ministerstw spraw wewnętrznych ma przygotować rekomendacje działań w kwestii "przesłuchiwania" cyfrowych urządzeń do grudnia br.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj