Dziennik Gazeta Prawana logo

Zero rating w Polsce - co to jest i dlaczego UKE go zakazał

17 marca 2026, 11:01
[aktualizacja 22 marca 2026, 20:40]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zero rating w Polsce - co to jest i dlaczego UKE go zakazał
Zero rating w Polsce - co to jest i dlaczego UKE go zakazał/ShutterStock
Zero rating - praktyka pozwalająca na darmowe korzystanie z wybranych aplikacji bez wliczania ich do pakietu danych - przez lata była popularnym narzędziem marketingowym polskich operatorów komórkowych. W 2021 roku UKE zakończył tę erę, uznając zero rating za naruszenie neutralności sieci. Co dokładnie zadecydowało o tym zakazie i jak wpłynął on na polski rynek telekomunikacyjny?

Czym jest zero rating?

Zero rating to praktyka operatorów telekomunikacyjnych, która polega na wyłączeniu określonych aplikacji lub usług z limitu transferu danych. W praktyce oznacza to, że korzystanie z wybranych serwisów - najczęściej platform streamingowych, mediów społecznościowych czy komunikatorów - nie jest wliczane do pakietu danych mobilnych abonenta.

Dla użytkowników brzmi to jak atrakcyjna oferta: możliwość nielimitowanego korzystania z ulubionych aplikacji bez obawy o wyczerpanie pakietu internetowego. Operatorzy z kolei traktowali zero rating jako sposób na wyróżnienie swojej oferty i przyciągnięcie klientów.

Dlaczego UKE zakazał zero ratingu?

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) uznał, że zero rating narusza zasadę neutralności sieci - fundamentalną zasadę funkcjonowania internetu, zgodnie z którą cały ruch w sieci powinien być traktowany równo, bez faworyzowania określonych usług czy treści.

Główne zarzuty wobec zero ratingu:

Naruszenie równego traktowania ruchu Wyróżniając wybrane aplikacje, operatorzy tworzyli nierówne warunki konkurencji. Serwisy objęte zero ratingiem zyskiwały znaczącą przewagę nad konkurencją - użytkownicy naturalnie wybierali aplikacje, które nie "zjadały" ich pakietu danych.

Ograniczenie wyboru konsumentów Choć pozornie zero rating zwiększał swobodę użytkowników, w rzeczywistości ograniczał ich wybór. Abonenci z małymi pakietami danych często rezygnowali z wypróbowania nowych, innowacyjnych usług, trzymając się wyłącznie aplikacji objętych programem.

Zagrożenie dla innowacyjności Małe startupy i nowe serwisy miały utrudniony start - bez możliwości zawarcia umów z operatorami (często kosztownych i dostępnych tylko dla dużych graczy) ich szanse na zdobycie użytkowników były znacznie mniejsze.

Tworzenie "dwóch internetu" Zero rating prowadził do sytuacji, w której użytkownicy mieli dostęp do "lepszego" (nielimitowanego) internetu dla wybranych aplikacji i "gorszego" (limitowanego) dla reszty. To podważało fundamentalną zasadę otwartości sieci.

Reakcja rynku

Decyzja UKE spotkała się z mieszanymi reakcjami. Operatorzy argumentowali, że zero rating był korzystny dla konsumentów i pozwalał na elastyczne dopasowanie oferty do potrzeb klientów. Organizacje prosumenckie i eksperci od neutralności sieci z kolei witali decyzję jako krok w stronę ochrony otwartego internetu.

Po zakazie operatorzy musieli zmodyfikować swoje oferty - często zwiększając dostępne pakiety danych lub wprowadzając inne promocje. Pokazało to, że możliwe jest tworzenie atrakcyjnych ofert bez naruszania zasady neutralności sieci.

W skrócie - zero rating

Zakaz zero ratingu przez UKE był decyzją mającą na celu ochronę fundamentalnych zasad funkcjonowania internetu. Choć dla części użytkowników oznaczał utratę pozornie atrakcyjnych benefitów, w dłuższej perspektywie służy zachowaniu otwartego, konkurencyjnego i innowacyjnego ekosystemu internetowego w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Dominik Kulig
oprac. Dominik Kulig
Dziennikarz i redaktor specjalizujący się w tematyce społecznej, gospodarczej oraz nowych technologii.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZero rating w Polsce - co to jest i dlaczego UKE go zakazał »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj