Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten program wyśledzi każdego. Oto, co potrafią amerykańskie służby

Ten program wyśledzi każdego. Oto, co potrafią amerykańskie służby
Tak służby USA będą śledzić internautów /Shutterstock
Amerykański koncern zbrojeniowy stworzył program, który pozwoli amerykańskim władzom wyśledzić każdego internautę. Wykorzystuje w tym informacje z telefonów komórkowych.

Dawniej do rozpracowania zwyczajów osoby, która trafiła na celownik służb specjalnych, potrzeba było armii szpiegów i specjalistycznego sprzętu w rodzaju podsłuchów czy mikrofonów kierunkowych. Dzisiaj wystarczy zaawansowany program komputerowy i nasza obecność na portalach społecznościowych.

Brytyjski dziennik „The Guardian” odkrył i opisał program nazwany Riot (Rapid Information Overlay Technology), opracowany przez specjalistów państwowej firmy Raytheon, jednego z największych amerykańskich koncernów zbrojeniowych. Firma utrzymuje, że nie zamierza sprzedawać swojego wynalazku na wolnym rynku; jest on najwyraźniej przeznaczony wyłącznie na potrzeby amerykańskich służb.

W jaki sposób działa Riot? Pokazuje to wewnętrzny filmik przygotowany przez Raytheona, do którego dotarł „The Guardian”. Na wideo Brian Urch, przedstawiony jako główny śledczy koncernu, w przystępny sposób przedstawia zasady działania programu, który na tyle przypomina interfejs znanej wyszukiwarki, że brytyjscy autorzy określili go mianem Google’a dla szpiegów.

W celach poglądowych Urch wpisuje w wyszukiwarkę Riot nazwisko Nicka Knize’a, jednego z pracowników Raytheona. Jeden z wyników wyszukiwania umożliwia poznanie lokalizacji, z których Knize logował się ze swojego smartfona na konta takich portali, jak Facebook czy Twitter. Wyniki można przedstawić na mapie Google’a. Podobnie można zlokalizować fotografie: smartfony kodują w pliku dane dotyczące długości i szerokości geograficznej miejsca, w którym zrobiono zdjęcie. Do tego znajomości i przyjaźnie Nicka, według częstotliwości kontaktów za pośrednictwem portali społecznościowych, włącznie z ich numerami telefonów.

Program jest w stanie również zanalizować i przedstawić w formie wykresu miejsca najczęstszych logowań sprawdzanego obywatela, jak siłownia, ulubiona restauracja czy miejsce pracy, a także najbardziej typowe godziny. W ten sposób, o ile – jak większość z nas – człowiek ten prowadzi dość stały tryb życia, można przewidzieć z dużym prawdopodobieństwem, o której godzinie i w jakim miejscu można go będzie spotkać np. w przyszły poniedziałek. Choćby to, że około szóstej zjawia się on zazwyczaj na konkretnej siłowni, by na dziewiątą stawić się w pracy.

– Riot jest systemem analizy danych, nad którym pracujemy we współpracy z przemysłem, laboratoriami i partnerami komercyjnymi, aby pomóc w przekształceniu wielkich ilości danych w zdatne do użytku informacje, które mogą pomóc w zaspokojeniu szybko zmieniających się potrzeb w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego – tłumaczy londyńskiemu dziennikowi Jared Adams z koncernu Raytheon.

Większe wątpliwości mają obrońcy praw człowieka i prywatności w internecie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Michał Potocki
Michał Potocki
Dziennikarz i redaktor DGP. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTen program wyśledzi każdego. Oto, co potrafią amerykańskie służby »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj