Dziennik Gazeta Prawana logo

Właściciele Kinomaniaka zatrzymani. Kolejny serwis pod lupą

19 marca 2014, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Komputer laptop w świecie wirtualnym - wyobrażenie internetu
Właściciele Kinomaniaka zatrzymani. Kolejny serwis pod lupą/Shutterstock
Właściciele serwisu Kinomaniak.tv zatrzymani za piractwo. Śledczy badają też Weeb.tv.

Kinomaniak.tv długo święcił triumfy w polskiej sieci. Odkąd zaczął działać jesienią 2010 r., dorobił się 1,5 mln użytkowników i zanim go zamknięto – w styczniu tego roku – udostępniał ponad 100 tys. tytułów filmów i seriali. Serwis zamknięto po doniesieniu jednego z dystrybutorów filmowych, który oskarżył go o nielegalne rozpowszechnianie utworów audiowizualnych. – Śledztwo zaczęło się już latem 2012 r. Początkowo było prowadzone w Warszawie, a pod koniec 2012 r. zostało przeniesione do Olsztyna, bo to tu, jak ustalono, zamieszkują właściciele serwisu – mówi nam Mieczysław Orzechowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

>>>Oglądanie filmów w sieci jest legalne? Oto opinia prawnika

Nielegalne serwisy streamingowe, czyli takie, które udostępniają linki do ukradzionych nagrań wideo (najczęściej filmów i seriali, ale także audycji sportowych), lub same te nagrania w czasie rzeczywistym bez konieczności ich ściągania przez internautów, są prawdziwym utrapieniem dla legalnych nadawców.

Cieszą się ogromną popularnością – firma Anti-Piracy Protection oszacowała, że za ich usługi płaci już rocznie 2,4 mln Polaków, co całej "branży" daje co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych dochodu – bo internauci z nich korzystający nie łamią prawa. Nielegalne jest tylko udostępnianie materiałów bez praw autorskich, ich oglądanie już nie jest penalizowane. Jak wyliczają legalni nadawcy, takich pirackich serwisów może być w Polsce nawet około 300.

– tłumaczył nam niedawno Igor Ostrowski, były wiceminister administracji i cyfryzacji, a dziś partner w kancelarii Dentons. Tylko we wrześniu 2013 r. zanotowano ogółem ponad 10 mln wejść na pirackie serwisy TV nadające w Polsce. O sile tego rynku świadczy też to, że w grudniu ubiegłego roku Kinomaniak.tv miał ponad 400 tys. fanów na Facebooku.

Z ustaleń zespołu wsparcia zwalczania cyberprzestępczości Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie (jednego z czterech takich wydziałów w całym kraju) wynika, że właściciele serwisu zarabiali nawet 300 tys. zł miesięcznie. Nie tylko na opłatach od internautów, ale dodatkowo na reklamach. Ci pierwsi płacili za oglądanie filmów online i ściąganie ich na własne dyski. Jednodniowy dostęp do bazy kosztował 2,5 zł, a dostęp bez ograniczeń 370 zł.

– informuje Izabela Niedźwiedzka-Pardela z zespołu prasowego KWP Olsztyn.

Wśród czterech zatrzymanych są nie tylko współtwórcy serwisu, ale i pośrednicy, którzy odpowiadali np. za organizowanie płatności online. Sprawa jest w toku. Zatrzymanych może być więcej – nie tylko z Olsztyna, ale z całej Polski. – – mówi prokurator Orzechowski.

Jak się okazuje, za Kinomaniakiem stoi ogromna cyberośmiornica, siatka kontrahentów polskich, francuskich, rumuńskich czy brytyjskich. Serwis oficjalnie reprezentowany był przez firmy zarejestrowane m.in. na Karaibach czy Seszelach. Tam też miał ulokowane konta bankowe. Pieniądze z biznesu płynęły więc na Karaiby, na Seszele i do Hongkongu, a potem przez pośredników przekazywano je z powrotem do kraju i tu wprowadzano do obiegu.

Te działania są powodem wszczęcia postępowania w sprawie prania brudnych pieniędzy. Ale nie tylko Kinomaniak.tv trafił na celownik śledczych. Trwa też postępowanie w sprawie innego łamiącego prawo serwisu streamingowego – Weeb.tv. Jego serwery i właściciele mają się znajdować w Szczecinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj