Dziennik Gazeta Prawana logo

Gaj we władzach unii telekomunikacyjnej? To ona może przejąć zarządzanie internetem

6 października 2014, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Magdalena Gaj
Magdalena Gaj/PAP Archiwalny
Polska ma realne szanse na objęcie stanowiska zastępcy sekretarza generalnego Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU). Kandydatem jest prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Magdalena Gaj. Wybór dałby Polsce wpływ m.in. na przydzielanie częstotliwości i rozwój sieci internetowej na świecie, a także szanse na pozyskanie znacznych środków.

– podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Krzysztof Król, przewodniczący Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, doradca Prezydenta RP. ‒

Wybory nowych władz ITU odbędą się na szczycie w południowokoreańskim Busan, który rozpocznie się 20 października. Magdalena Gaj jest jednym z pięciu oficjalnych kandydatów na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego. Obecnie funkcję tę pełni Chińczyk Houlin Zhao, a sekretarzem generalnym jest Malijczyk Hamadoun Touré.

Jak podkreśla Krzysztof Król, wybór Polki do władz ITU to nie tylko duży prestiż dla naszego kraju, lecz także szansa na wpływanie na podejmowane przez organizację decyzje. Powołany 149 lat temu związek m.in. zarządza częstotliwościami, rozstrzyga spory dotyczące telekomunikacji, a także ma do dyspozycji znaczne środki finansowe. W ciągu dwóch najbliższych lat do rozdzielenia na programy pomocowe, standaryzacyjne i projekty badawcze będzie nawet 200 milionów euro. Objęcie stanowiska zastępcy sekretarza generalnego przez Magdalenę Gaj oznaczałoby większe szanse na skierowanie części tych środków do Polski.

Kontrkandydatami dla Gaj są przedstawiciele Kanady, Wielkiej Brytanii, Nigerii oraz Fatimetou Mohamed-Saleck z Mauretanii, druga kobieta w tym gronie. Król ocenia, że parytet płci może mieć znaczenie przy wyborze, więc szanse Gaj i kandydatki z Afryki rosną.

– ocenia doradca społeczny Prezydenta RP.

Nadchodzące lata będą dla ITU szczególnie ważne, bo związek może przejąć zarządzanie światowym internetem. Obecnie zajmuje się tym amerykańska organizacja non-profit ICANN pod auspicjami Departamentu Handlu Stanów Zjednoczonych.

– dodaje Król.

Praktyczne znaczenie ITU pokazało przeforsowanie przez Rosję konieczności uzgadniania przez Polskę i Litwę częstotliwości związanych z przechodzeniem z nadawania analogowego na cyfrowe. Przez to spowolniona była cyfryzacja telewizji oraz wdrażanie szybkiego internetu w naszym kraju.

Polska będzie również starać się o ponowne uzyskanie miejsca w Radzie ITU, w skład której wchodzi 48 państw. Nasz kraj jest obecnie jednym z pięciu przedstawicieli regionu Europy Wschodniej i Azji Północnej obok Bułgarii, Czech, Rumunii i Rosji. Król przyznaje, że miejsce w Radzie jest mniej prestiżowe niż stanowisko zastępcy sekretarza generalnego, ale również przekłada się na wpływ na najważniejsze decyzje.

Podkreśla, że choć znaczenie prestiżowe jest bardzo duże, to wpływ na otoczenie regulacyjne dla przedsiębiorców jest ważniejszym aspektem. Dlatego polska branża telekomunikacyjna z pewnością skorzystałaby na wyborze Magdaleny Gaj.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kto naprawdę rządzi internetem? >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newseria
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj