PAP: W poniedziałek rozpoczęła się międzynarodowa konferencja telekomunikacyjna w Dubaju. Przedstawiciele państw zrzeszonych w Międzynarodowym Związku Telekomunikacyjnym (ITU) rozmawiają tam o kwestiach związanych z zarządzaniem internetem, płatnościami za ruch internetowy itp. Czy to nie jest tak, że cokolwiek nie wydarzy się na konferencji to ICANN - organizacja, która obecnie zarządza internetem - łatwo tej władzy nie odda?
Igor Ostrowski:
PAP: Które z dotyczących zarządzania internetem propozycji zmian w regulacjach telekomunikacyjnych są najgroźniejsze?
I.O.:
PAP: Na rozpoczętej w poniedziałek w Dubaju konferencji WCIT-12 (World Conference on International Telecommunications) zobaczymy kilkadziesiąt różnych propozycji, z których część będzie dotyczyć na pewno takich kwestii.
I.O.:
PAP: Wielu twierdzi, że także ICANN nie powinien już być instytucją, która zarządza internetem. Chodzi tu głównie o zależność od rządu USA i np. słynną sprawę blokowania serwerów Wikileaks.
I.O.:
PAP: Pozostaje jednak kluczowe pytanie - kto powinien zarządzać internetem?
I.O.
PAP: Może więc te rozważania są przedwczesne?
I.O.:
Igor Ostrowski - radca prawny, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2011-2012 podsekretarz stanu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji, prawnik, urzędnik i działacz społeczny. Przed objęciem posady w MAC pracował w Przedstawicielstwie Komisji Wspólnot Europejskich i departamencie powszechnej prywatyzacji w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych. Był również członkiem zespołu Doradców Strategicznych Prezesa Rady Ministrów. Jest jednym z założycieli fundacji Centrum Cyfrowe: Polska, a od kwietnia 2012 roku członkiem Multistakeholder Advisory Group w działającym przy Organizacji Narodów Zjednoczonych Internet Governance Forum. Po odejściu z MAC wrócił do praktyki prawniczej, specjalizuje się w sprawach dotyczących regulacji mediów, technologii cyfrowych, prawie własności intelektualnej i prawie telekomunikacyjnym.