Dziennik Gazeta Prawana logo

Angela Merkel ofiarą GRU. Rosyjscy hakerzy wykradli e-maile kanclerz Niemiec

8 maja 2020, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosja haker
<p>Rosja haker</p>/Shutterstock
Niemieckie służby śledcze wydały w tym tygodniu międzynarodowy nakaz aresztowania Dmitrija Badina. Rosjanin, pracujący dla GRU, został oskarżony o włamanie się do systemu teleinformatycznego Bundestagu w 2015 r - poinformował we wtorek dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.

Pięć lat po ataku hakerskim na systemy teleinformatyczne Bundestagu niemiecka Federalna Prokuratura Generalna uzyskała od Trybunału Sprawiedliwości międzynarodowy nakaz aresztowania Badina, który jest oskarżony o odegranie wiodącej roli w jego organizacji. O decyzji poinformowały we wtorek publiczne stacje WDR i NDR oraz dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, które wspólnie zajmowały się sprawą.

Długoletnie śledztwo wskazuje na udział Badina w działaniach jednostki Fancy Bear, która na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, na przestrzeni ostatnich lat dokonała szeregu cyberataków na systemy teleinformatyczne wielu państw. Rosjanin jest już poszukiwany przez amerykańskie służby. Federalne Biuro Śledcze (FBI) podejrzewa, że był on zaangażowany w uzyskanie, a następnie spowodowanie wycieku maili Hillary Clinton, kandydatki Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich w 2016 r. Niemiecka Federalna Policja Kryminalna (BKA) ustaliła, że Badin był też czołową postacią w ataku przeprowadzonym w kwietniu 2015 r w Niemczech. Wówczas sprawcy wysłali grupie posłów Bundestagu fałszywy e-mail dotyczący konfliktu na wschodzie Ukrainy z adresu imitującego domenę Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ).

Według tygodnika, służby badające sprawę włamania hakerów do sieci Bundestagu w 2015 roku były w stanie też  ustalić, że hakerzy wykorzystali atak, aby uzyskać dostęp do dwóch skrzynek e-mailowych biura poselskiego Merkel. W rezultacie, byli w stanie wykraść korespondencję z lat 2012-2015. Według źródeł w służbach, na które powołuje się "Der Spiegel", niemożliwe jest ustalenie, ile z maili zostało skopiowanych na komputer włamywaczy.

Link podany w korespondencji, mający rzekomo prowadzić do raportu ONZ, po kliknięciu uruchamiał złośliwe oprogramowanie, umożliwiające sprawcom na przeniknięcie do systemu teleinformatycznego Bundestagu. W efekcie wykradziono 16 gigabajtów danych, w tym elektroniczną korespondencje wielu niemieckich posłów. Atak i wyciek danych został wykryty dopiero po kilku tygodniach. "Sueddeutsche Zeitung" zdobycie dowodów i wydanie nakazu aresztowania nazywa „wielkim sukcesem prokuratury federalnej i BKA”. W dojściu do tożsamości sprawcy niemieckim śledczym pomogły informacje przekazane przez partnerów z USA i Holandii. Nakaz aresztowania został wydany na kilka tygodni przed terminem przedawnienia się przestępstwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj