Posiedzenie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji do Spraw Unii Europejskiej było poświęcone polskiemu stanowisku w sprawie prac nad Kodeksem Usług Cyfrowych (Digital Services Act), ze szczególnym uwzględnieniem ponownego otwarcia dyrektywy w sprawie handlu elektronicznego (2000/31/WE) oraz znaczenia tych regulacji dla rozwoju polskiego sektora cyfrowego i nowoczesnych technologii.

Reklama

Zagórski podkreślał w swoim wystąpieniu, że według zapowiedzi projekt Kodeksu ma zostać opublikowany na początku grudnia, a akt ten będzie miał kluczowe znaczenie, jeśli chodzi o funkcjonowanie wspólnotowego rynku, nie tylko w aspekcie cyfrowym. Poinformował, że według pierwotnych założeń Komisji Europejskiej, miał to być jeden dokument, jednak za pewne zostaną przedstawione dwa projekty: Digital Services Act - rewizja dyrektywy o handlu elektronicznym oraz Digital Market Act, który ma ograniczyć działania antykonkurencyjne i otwierać ekosystemy dużych platform o charakterze systemowym.

Jak powiedział, rząd polski w kwestiach związanych z funkcjonowaniem sieci i gospodarki cyfrowej uznaje "wolność w internecie jako rzecz, która jest podstawowym elementem naszego myślenia o regulacjach prawnych, ale także jako sprawa nadrzędna, której powinny być podporządkowane regulacje i takie też wartości przyświecały przygotowaniu tego stanowiska".

Minister relacjonował posłom, że w zakresie rewizji dyrektywy Polska postuluje zachowanie zasad, które legły u podstaw jej istnienia i funkcjonowania jednolitego rynku cyfrowego, czyli zasady państwa pochodzenia, zasady wyłączenia odpowiedzialności pośredników internetowych oraz braku ogólnego obowiązku monitorowania treści. Jednak jednocześnie - opisywał - nadszedł czas, aby dokonać przeglądu m.in. zapisów dotyczących usuwania nielegalnych treści z internetu i moderowania treści przez pośredników internetowych.

Według Zagórskiego, Polska popiera działania, które zapewnią większą pewność prawa, w tym dla pośredników internetowych i zapobiegną fragmentacji rynku wewnętrznego, przyczynią się do ochrony praw podstawowych użytkowników internetu i do zwiększenia bezpieczeństwa w sieci oraz wprowadzą skuteczny nadzór nad rynkiem w odniesieniu do moderacji treści przez pośredników.

Zaznaczył, że Polsce zależy na ujednoliceniu procedury usuwania nielegalnych treści z internetu, dlatego istotną częścią prac nad DSA powinno być wprowadzenie jednolitych mechanizmów powiadamiania o nielegalnych treściach i ich usuwania w całej UE, gdyż obecnie różne platformy stosują różne procedury i praktyki.

Jak mówił, jednocześnie polski rząd postuluje proporcjonalność w proponowanych działaniach, aby nie nakładać zbytnich obciążeń na małe i średnie przedsiębiorstwa. "Chcemy oddzielenia treści nielegalnych od treści szkodliwych, jak dezinformacja" - mówił, zaznaczając, że należy zachować równowagę pomiędzy potrzebą bezpieczeństwa, a ochroną przed nadmiarowym usuwaniem treści, co mogłoby prowadzić do cenzury w internecie. Podkreślił, że w jego ocenie równie istotne jak szybkie i efektywne usuwanie treści z internetu jest wprowadzenie mechanizmów przeciwdziałających nieuzasadnionemu usuwaniu i blokowaniu treści.

Wskazał, iż ważnym elementem zmian powinno być wzmocnienie pozycji użytkowników platform społecznościowych, np. prawo do przenoszenia danych między platformami. Zauważył, że dotychczasowa współpraca np. z Facebookiem dotycząca odwoływania się od decyzji platformy dot. blokowania treści pokazuje, iż skuteczność samoregulacji branży nie jest wystarczająca. Ocenił, że podobna sytuacja ma miejsce, jeśli chodzi o walkę z dezinformacją. Podkreślił, iż ważne jest również zapobieganie i zwalczenie cyberprzestępczości, co wymaga współpracy z sektorem prywatnym przy zachowaniu gwarancji w zakresie praw podstawowych, w szczególności takich jak wolność wypowiedzi i prawo do informacji.

Według Zagórskiego, Polska stoi na stanowisku, że nowymi regulacjami powinny zostać objęte podmioty z państw trzecich, które kierują towary i usługi do konsumentów w UE. Zwrócił przy tym uwagę na konieczność efektywnego egzekwowania tych przepisów oraz sankcjonowania naruszeń.

Ponadto - relacjonował posłom z komisji - polski rząd stawia postulat hybrydowego modelu nadzoru nad tym obszarem: tj. należy rozważyć powołanie organu regulacyjnego na szczeblu unijnym, przy uwzględnieniu udziału regulatorów krajowych. Jak powiedział, polskie stanowisko podkreśla także wagę mechanizmów utrzymujących konkurencję na rynku, np. walczących z wykorzystaniem pozycji dominującej przez niektóre platformy.