Należący do Google serwis YouTube zawiesił (na co najmniej 7 dni od środy czasu polskiego) kanał prezydenta USA Donalda Trumpa za podżeganie do przemocy. W tym czasie na koncie prezydenta nie będą mogły pojawiać się nowe treści. To kolejny z serwisów społecznościowych, który zawiesił konto Trumpa w następstwie szturmu jego zwolenników na Kapitol 6 stycznia. Zginęło wówczas pięć osób. Wcześniej zrobiły to m.in. Twitter, Facebook, Instagram, Snapchat i Twitch.
- oświadczył skarbnik Konfederacji Michał Wawer podczas konferencji prasowej w Sejmie. Poseł Krzysztof Bosak przekonywał, że taka sytuacja jest nieakceptowalna, przypomniał, że polska konstytucja "zapewnia swobodę przepływu informacji" i zaprezentował Pakiet Wolności Słowa w mediach społecznościowych, przygotowany przez Konfederację.
Cztery zasady pakietu
Bosak poinformował, że pakiet sprowadza się do czterech zasad, które - jego zdaniem - mają Jak poinformował, pierwsza zasada mówi o , druga o trzecia o . Wiceprezes Ruchu Narodowego zaznaczył, że taka sądowa kontrola powinna być "realna, a nie za 3 lata".
Wawer zaproponował rządowi współpracę w tej sprawie. - powiedział.
Wilk: Sprawa Trumpa jest przełomem
Według byłego posła Jacka Wilka, sprawa prezydenta Trumpa jest "przełomem", gdyż po pierwsze - jak mówił Mec. Wilk przypomniał, że takie medium jest , natomiast za to, co jest tam publikowane odpowiedzialny powinien być autor. - podkreślił Jacek Wilk.
Bosak przypomniał, że w 2016 roku u Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się dyskusja na ten temat i - według niego - - dodał wiceprezes Ruchu Narodowego.
Administratorzy YouTube ogłosili na Twitterze, że po dokonaniu przeglądu i w świetle obaw o potencjalną przemoc, usunęli nowe treści opublikowane na kanale Donalda J. Trumpa za złamanie regulaminu kanału. Władze YouTube dodały, że w związku z obawami o podżeganie do przemocy bezterminowo wyłączone zostały komentarze pod filmami Trumpa, podobnie jak w przypadku innych kanałów.
Decyzja władz serwisu to konsekwencja ogłoszonej 7 stycznia polityki zawieszania wszystkich kanałów, które zamieszczają treści podważające wynik wyborów w USA. Nie jest jasne, co zawierał usunięty film Trumpa. W listopadzie 2020 r. z Facebooka zniknął profil posła Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego, który obserwowało 780 tys. użytkowników. Polityk poinformował o tym na Twitterze, gdzie stwierdził, że stronę zablokowali mu z "kompletnie niezrozumiałych powodów Faszyści i Bolszewicy". Lider Konfederacji nie podał jednak powodu, dla którego administracja Facebooka zamknęła jego konto. Już wcześniej jednak Facebook blokował niektóre wpisy polityka.
rud/ itm/