Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef IPN: Cenzura Facebooka przyniosła naszemu filmowi reklamę

23 stycznia 2021, 19:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jarosław Szarek
<p>Jarosław Szarek</p>/Agencja Gazeta
Film IPN został zablokowany na Facebooku. Po kilku godzinach blokada została zdjęta. "Dzięki temu cenzura, która miała być zastosowana, przyniosła dobre strony, ponieważ ten film został zareklamowany" - ocenił prezes IPN Jarosław Szarek.

W piątek Facebook zablokował możliwość promocji za granicą filmu dokumentalnego o hitlerowskim obozie dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej w Łodzi. Powodem blokady było uznanie przez tę platformę, że film ma charakter polityczny. Facebook usunął blokadę po kilku godzinach.

Inicjatywa łódzkiego IPN

Do sprawy odniósł się w sobotę prezes IPN Jarosław Szarek na antenie Polskiego Radia 24. Mówił, że inicjatywa oddziału łódzkiego IPN polegała na przygotowaniu krótkiego historycznego, dokumentalnego filmu, w siedmiu wersjach językowych. - - tłumaczył.

Dodał, że "to był jedyny taki obóz, jedyna taka placówka w okupowanej Europie, tworzona przez okupanta niemieckiego, a tym bardziej opowiadająca o tym, jaki charakter ludobójczy miała ta okupacja".

- - ocenił.

Cenzura na Facebooku

- - mówił. W ocenie prezesa IPN, "to aberracja, aby pod kategoriami politycznymi historyczny przekaz blokować".

- - przypomniał. Szarek wyraził nadzieję, że takich sytuacji w przyszłości nie będzie. - - zadeklarował.

Historia "Małego Oświęcimia"

Obóz hitlerowski dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej w Łodzi utworzony został w połowie 1942 r. i znajdował się wewnątrz Litzmannstadt (nazwa nadana Łodzi przez okupantów) Getto. Przeznaczony był dla dzieci i młodzieży polskiej od 6. do 16. roku życia, ale jak potwierdzali świadkowie, w praktyce więźniami były także młodsze, nawet kilkumiesięczne dzieci. Nieletni więźniowie trafiali tam m.in. za drobne kradzieże, handel, jazdę tramwajami bez biletu, żebranie. Umieszczano w nim także dzieci pochodzące z rodzin, które odmówiły podpisania volkslisty czy też osób zesłanych do obozów lub więzień, a także młodzież podejrzaną o uczestnictwo w ruchu oporu.

Dzieci przetrzymywane były w prymitywnych warunkach i pracowały przy remontach i budowie baraków oraz wykonywały prace na potrzeby obozu i wojska, robiąc m.in. kosze wiklinowe na amunicję i szyjąc chlebaki. Na młodych więźniach przeprowadzano badania rasowe, których efektem było przeznaczanie niektórych z nich do germanizacji i wywozu do Niemiec.

Z powodu wysokiej śmiertelności więzionych obóz nazywany był "Małym Oświęcimiem". Funkcjonował do końca okupacji niemieckiej w Łodzi, czyli do 19 stycznia 1945 r. Wówczas w obozie przebywało ponad 800 małoletnich więźniów.

W maju 1971 roku dla uczczenia pamięci dzieci więzionych i zamordowanych w obozie w parku im. Szarych Szeregów odsłonięto Pomnik Pękniętego Serca. Ośmiometrowy pomnik przypomina pęknięte serce, do którego przytula się mały, chudy chłopczyk. W sercu widoczna jest pusta przestrzeń mająca kształt dziecka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj