Co ciekawe, wartość tabletowego rynku wzrosła tylko o 423 proc., czyli gros tego sprzętu stanowiły marki tanie. Do niedawna to tablety Apple, czyli iPady, i Samsunga sprzedawały się najlepiej. Jednak w ubiegłym roku, kiedy do sprzedaży także w sieci Biedronka zaczęło trafiać coraz więcej tańszego sprzętu, zaczął on ekspresowo napędzać rynek. Najwięcej, bo blisko połowa wszystkich tabletów, sprzedało się w ostatnim kwartale, czyli były to w dużej części prezenty świąteczne. Spośród nich aż 42,3 proc. to, jak opisał PMR, marki inne, kolejne 14,2 proc. to produkty marek Asus, Acer i GoClever, czyli także tańszych.
Ale to właśnie dzięki tym urządzeniom kosztującym poniżej tysiąca złotych Polacy zaczęli na masową skalę odkrywać świat tabletów. Według ostrożnych szacunków w tym roku ich sprzedaż powinna przekroczyć 1,3 mln sztuk. Za boomem na tablety i smartfony, których jest ok. 6 mln, a na koniec 2013 r. będzie ponad 13 mln – idzie jeszcze większy boom na aplikacje. Już co czwarty Polak – jak wynika z badania Jestem.mobi – z nich korzysta. Coraz więcej aplikacji osiąga milion pobrań. W ostatnich miesiącach udało się to m.in. Ipli, Allegro, TVN Player i GG.
Jak się okazuje, jeszcze nie do końca umiemy wykorzystywać potencjał, jaki mają tablety i smartfony. Jak wynika z badań Deloitte, jedynie co trzeci właściciel korzysta w nich z mobilnego internetu. – – tłumaczy Grzegorz Sencio, starszy menedżer w dziale konsultingu Deloitte.