Dziennik Gazeta Prawana logo

Niebieska bestia dla graczy. POD LUPĄ: Sapphire 290 Vapor-X

23 czerwca 2014, 17:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sapphire 290 Vapor-X
Sapphire 290 Vapor-X/Media
Pierwsze wersje karty AMD 290 okazały się prawdziwym hitem, choć gracze narzekali na hałas referencyjnego chłodzenia i zbyt wysokie temperatury układu graficznego. Na rynku pojawiały się konstrukcje producentów, któe te problemy starały się rozwiązać. Teraz na rynku pojawiła się autorska karta Sapphire Vapor-X. Oto, co potrafi.

Po całkiem udanej serii 290 Tri-X, Sapphire idzie o krok dalej - w wersji Vapor-X mamy do czynienia nie z referencyjną płytką, do której doczepiono układ chłodzenia. Tym razem inżynierowie Sapphire przeprojektowali wszystko - opracowali m.in nowy 10-fazowy układ zasilania (przez co karta wymaga dwóch 8-pinowych kabli zasilających z zasilacza). Karta wygląda masywnie - ma 305 mm długości - wyposażono ją też w potężny, oparty na trzech wentylatorach układ chłodzenia. Przed wygięciami chroni ją tylna płytka. Układ jest fabrycznie podkręcony do 1030 MHz.

Sapphire wymyślił ciekawe rozwiązanie, któe dba o nasze uszy. Możemy - specjalnym przełącznikiem z tyłu karty - uruchomić inteligentne zarządzanie wentylatorami. Do 70 stopni Celsjusza działa tylko jeden wentylator, dopiero po przekroczeniu tej bariery, włącza się całość chłodzenia - to dba o nasze uszy w pracy na pulpicie.

Przejdźmy do testów (komputer testowy to 2600K@4,5 GHz, Windows 8.1, Samsung 830 256 GB i pamięci G.Skill taktowane 1600 MHz przy CL9).W nowym "Thief" karta osiągała średnio 73 klatki na sekundę. W Battlefield 4, przy maksymalnych ustawieniach grafiki, udało mi się osiągnąć 47 klatek na sekundę, a w "Final Fantasy XIV: ARR" układ wyciągał 120 FPS. 

Układ chłodzenia przy graniu praktycznie jest niesłyszalny. Prawdziwy sukces widać jednak przy sprawdzeniu temperatur - nie przekroczyły one 63 stopni (przy referencyjnym chłodzeniu temperatura GPU to około 95 stopni!). Z kolei temperatury VRM nie przekroczyły 68 stopni. To najlepsze wyniki osiągnięte przez autorską konstrukcję. Oczywiście karta aż prosi się o podkręcenie. Egzemplarz testowy osiągnął 1200 MHz, co jest rewelacyjnym wynikiem - karta przegania wtedy podkręconą wersję 780 Ti.

Podsumowując. 290 Vapor-X to prawdziwa bestia, znacznie bardziej wydajna od konkurencji od Nvidii. Karta, któar kosztuje około 1750 złotych jest szybsza od 780 Ti, za którą trzeba zapłacić około 2500 złotych. Warto jednak pamiętać, że Vapor-X jest najdroższą autorską konstrukcją. Trzeba za nią zapłacić ponad 200 złotych więcej od innych 290 - czy MSI Gaming, czy choćby Saphhire 290 Tri-X. Wyższa cena oznacza jednak świetny układ chłodzenia i lepsze możliwości podkręcenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj