Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska buduje sieć szybkiego internetu. Są duże opóźnienia

29 października 2014, 07:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Internet - wyobrażenie sieci
Internet - wyobrażenie sieci/Shutterstock
Polskie samorządy mozolnie budują sieć szybkiego internetu. Z zaplanowanych 58 tys. kilometrów światłowodów położono mniej, niż połowę. Dlatego też wszyscy liczą na ciepłą zimę, która pozwoli przyspieszyć prace i zdążyć z wypełnieniem unijnych wymogów.

Tempo prac podkręcają coraz krótsze terminy na ich realizację. Jednak by internet udało się nie tylko zbudować, ale i rozliczyć do końca 2015 r., przydałaby się też łagodna zima. Bez tego możemy mieć poważne problemy z wypełnieniem unijnych wymogów informatyzacyjnej Agendy 2020.

Sieć Szerokopasmowa Polski Wschodniej w województwie warmińsko-mazurskim szybko nadrabia zaległości. Ma dokumentację dla 1725 km z zaplanowanych 2240 km światłowodów, czyli 77 proc. inwestycji. Rurociągów wybudowano 980 km (44 proc.) i zainstalowano 111 szaf kablowych (51 proc.). Do ukończenia wartego ponad 327 mln zł projektu zostało tylko 10 miesięcy. Sieć Polski Wschodniej to docelowo ponad 10 tys. km światłowodów, dlatego jej realizacja jest na dziś największym wyzwaniem.

W innych regionach sytuacja jest trochę lepsza. Ukończono już budowę blisko 1450 km sieci w woj. lubuskim, przed kilkoma tygodniami zamknięto też realizację jednego z czterech projektów (ponad 1,8 tys. km) w woj. pomorskim. Pozostałe mają zostać oddane w 2015 r. W grudniu ma dobiec końca budowa sieci szkieletowej w województwach wielkopolskim i dolnośląskim. A na wiosnę w woj. zachodniopomorskim.

Wszędzie, gdzie inwestycje ciągle są w toku, trwa z lekka nerwowe odliczanie ostatnich miesięcy. Powód jest taki, że aby w 2020 r. zgodnie z unijną agendą cały obszar Polski udało się pokryć internetem o przepustowości 30 Mb/s, do końca 2015 r. trzeba zbudować wszystkie sieci szkieletowe.

- tłumaczy wiceminister Iwona Wendel z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju.

- zapewnia minister.

- przyznaje Jerzy Kwieciński, ekspert BCC ds. funduszy unijnych. - dodaje Kwieciński.

By sprostać wymaganiom Agendy 2020, będziemy potrzebowali łącznie około 9 mln nowych łączy. To potężne zadanie organizacyjne, które Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji ocenia na około 25–26 mld zł (ok. 20 proc. z dotacji unijnych). Lwią część inwestycji trzeba będzie więc pokryć ze środków samych operatorów – dlatego to do nich skierowane zostanie wiele programów pomocowych w następnej perspektywie. Wyjściowe założenie mówi o dotacji w wysokości połowy kosztów internetowej inwestycji, ale jak tłumaczy wiceminister Wendel, w niektórych przypadkach będzie trzeba to indywidualnie rozpatrzyć. – Inna jest sytuacja w małych osadach liczących 100 osób, a inna w tych z kilkoma tysiącami mieszkańców. Ale jestem optymistką: powinniśmy objąć cały kraj zasięgiem wymaganym przez Unię. Pozostaną być może tylko nieliczne sioła i domostwa w oddaleniu od większych skupisk ludzkich, na które dostaliśmy od KE zgodę, by były objęte niższą przepustowością – dodaje.

ZOBACZ TAKŻE: Minister Rafał Trzaskowski: Sukcesy i porażki resortu administracji>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj