Dziennik Gazeta Prawana logo

Stacja pogodowa Netatmo. Tylko dla fanów nowoczesnego ogrodnictwa

27 września 2018, 15:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
NetAtmo
NetAtmo/Media
Co robi nowoczesny ogrodnik, gdy chce wiedzieć, czy spadło wystarczająco dużo deszczu i jak mocno świeciło słońce? Nie, wcale nie wychodzi na dwór, tylko uruchamia stację pogodową. Do testów trafił do redakcji zestaw czujników NetAtmo.

Zestaw NetAtmo przypomina różnego rodzaju pociski do wielokalibrowej broni – każdy czujnik (poza sensorem deszczu) – jest aluminiowym walcem, w którym mieści się plastikowa tuba z elektroniką i bateriami. W podstawowym zestawie znajdziemy dwa czujniki – zewnętrzny i wewnętrzny – możemy też dokupić dodatkowe sensory oraz czujniki deszczu i wiatru. Podłączenie jest proste – musimy ściągnąć aplikację, która następnie wykryje i doda czujniki. Potem wystarczy rozmieścić je w domu i w ogrodzie – są zasilane bateryjnie, nie ma więc problemu z kablami. Warto zapoznać się z instrukcją montażu, bo tam dokładnie opisano, jak i gdzie umieścić sensory, by podawały rzetelne informacje.

Odczyt danych możliwy jest tylko przez aplikację – brakuje osobnego urządzenia, które pozwalałoby odczytać informacje pogodowe bez konieczności odblokowania telefonu. Na szczęście można system podłączyć pod Alexę i wykorzystać asystenta głosowego Amazonu do odczytania danych.

Jeśli chodzi o samą aplikację, to jest ona przejrzysta – możemy sprawdzić, jak wyglądały wahania temperatur, odczytu jakości powietrza, ilości opadów, czy siły wiatru na wykresach. Podawane są też informacje w czasie rzeczywistym. Aplikacja aktualizuje bowiem dane z czujników co pięć minut.

Niestety system, choć fajny i z interesującymi możliwościami jest drogi. Podstawowa wersja to wydatek 750 złotych – gdy dokupimy dodatkowe czujniki, łatwo możemy przekroczyć nawet 1500 złotych. Produkty NetAtmo to więc raczej oferta dla bogatych fanów technologii, którzy chcą wiedzieć wszystko o pogodzie. Francuska firma powinna też pomyśleć o module z wyświetlaczem, tak by wszyscy domownicy mogli mieć możliwość sprawdzenia danych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj