Ten wspólny pomysł Hyundaia i Ubera może ograniczyć korki i znacznie skrócić czas dotarcia do celu. Oto SA-1 czyli latający dron elektryczny.
SA-1 to elektryczny dron o zasięgu około 90 kilometrów, mogący latać z prędkością ponad 300 kilometrów na godzinę./ETIENNE LAURENT
Urządzenie początkowo będzie potrzebowało pilota. Hyundai jednak zapowiada, że wkrótce maszyna będzie w stanie poruszać się autonomicznie./ETIENNE LAURENT
Urządzenie ma być "tanie", żeby szybko stało się dostępne masowo (choć żadna z firm nie chce powiedzieć, ile będzie kosztował "tani" dron)/ETIENNE LAURENT
Zdaniem przedstawicieli Hyundaia, maszyna pozwoli "na demokratyzację lotów", bo nikt nie będzie już uzależniony od rozkłądu jazdy./ETIENNE LAURENT
Dron Ubera/ETIENNE LAURENT
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|