Justine Haupt to amerykańska inżynier, zajmująca się budową przyrządów astronomicznych. Kobieta - jak pisze brytyjskie "Metro" - nie przepada za smartfonami. Nie podoba jej się nie tylko sprzęt, ale i cały sposób używania tych urządzeń. Kiedy chcę czegoś poszukać w sieci, siadam do komputera - mówi. Dodaje też, że nie jest fanką SMS-ów. Dlatego postanowiła zbudować własny telefon. Zamiast kolorowego wyświetlacza ma ekran e-ink, na którym widać wiadomości i nieodebrane połączenia, ale to wszystko. Nie da się instalować aplikacji, czy korzystać z Internetu. Za to bateria urządzenia trzyma ponad 30 godzin. Numery wybiera się zaś tradycyjną tarczą z telefonu stacjonarnego.

Reklama
Przenośny telefon z tarczą / Media

Gdy Justine wrzuciła zdjęcia telefonu do sieci, urządzenie stało się niezwykle popularne, co ją zaskoczyło. Ludzie wprost błagali mnie, żebym sprzedała im ten telefon - mówi. Część z nich widziała w nim hipsterskie urządzenie, a ja takiego podejścia nie lubię, bo to telefon, jaki chciałam zawsze mieć - dodaje. Jak jednak tłumaczy, wiele maili było od osób, które nie lubią smartfonów i tego, jak się od tych urządzeń ludzkość uzależniła. Jestem przyjemnie zaskoczona, że takich ludzi jak ja, jest aż tylu - podsumowuje.