Kontrakt wart 200 mln zł jest kolejnym zleceniem, które trafia do rządowej instytucji. Chodzi przede wszystkim o to, by samorządy bez problemu mogły pobierać dane z Systemu Rejestrów Państwowych. Jak przekonuje nas Rafał Magryś, wiceprezes Exatelu w wielu gminach wystarczy 2 Mb/s.

Exatel, który do niedawna podlegał Polskiej Grupie Energetycznej, a w marcu PGE sprzedała go Skarbowi Państwa za 368 mln zł, zdobył kontrakt na zarządzanie siecią ponad 4 tys. lokalizacji oraz transmisję w niej danych. Ten największy w historii firmy kontrakt zakłada podłączenie prawie tysiąca nowych lokalizacji. W tym jednostek Państwowej Straży Pożarnej i Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Internet Exatelu dociera także do starostw powiatowych, urzędów stanu cywilnego, powiatowych komend policji. To instytucje, które korzystają albo z Systemu Rejestrów Państwowych, czyli PESEL i Rejestru Dowodów, albo z systemu OST 112, czyli Ogólnopolskiej Sieci Teleinformatycznej obsługującej numer 112. Oba te systemy wymagają nie tylko szybkiego, stałego łącza, ale co bardzo ważne, sieci naprawdę bezpiecznej, bo obsługują przecież kluczowe państwowe systemy - tłumaczy Magryś.

"Bezpiecznej" oznacza w domyśle "zarządzanej przez państwo". Umowa między MSWiA i Exatelem zakłada także rozbudowę pajęczyny - tysiąca kilometrów światłowodów. I połączenie jej zarówno z już posiadanymi przez Exatel światłowodami (a jest ich około 20 tys. kilometrów), jak i z komercyjną siecią internetową. Spółka nie ukrywa, że ma znacznie większe ambicje. Sieć szkieletowa ma być wykorzystana do budowy Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, czyli internetu, który ma być doprowadzony do wszystkich szkół w całym kraju. Mamy tu odpowiednie kompetencje, mamy stale rozbudowywaną infrastrukturę. Warto, by budując OSE, państwo także postanowiło skorzystać ze swoich własnych zasobów. Już teraz Ministerstwo Cyfryzacji korzysta z naszych światłowodów na potrzeby działającego w powiatach systemu CEPIK - przekonuje Magryś.

Ambicje zarządu Exatelu i umowa z MSWiA to realizacja pomysłu budowy ze spółki narodowego operatora. Miałby on obsługiwać całość połączeń telekomunikacyjnych dla administracji, służb mundurowych i specjalnych. Nasza sieć jest gotowa przyjąć większy ruch. Powstała, by dane osobowe Polaków były bezpieczne - dodaje Magryś. Nie jest przesądzone, czy z sieci Exatelu skorzysta resort cyfryzacji w projekcie OSE.

Operatorem wspomnianego OSE ma zostać Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa. Budżet na ten cel opiewa na sumę 1,6 mld zł. Decyzja Ministerstwa Cyfryzacji wpisuje się w szersze zjawisko centralizacji kolejnych zleceń informatycznych. Trafiają one nie na rynek, tylko do Centralnego Ośrodka Informatyki i NASK. Obie jednostki podlegają Ministerstwu Cyfryzacji.

Rynek IT nie jest tym zachwycony. Jego przychody z sektora publicznego drastycznie spadły. Widać odwrót rządu od zlecania zadań związanych z informatyzacją prywatnym firmom, jak to było w poprzednich latach. Oczywiście po części jest to zrozumiałe. Było jednak sporo wpadek i problemów związanych z przetargami informatycznymi - mówi nam Piotr Wołejko, ekspert ds. informatyzacji w Pracodawcach RP. Ale jednak warto się zastanowić, czy aby na pewno tym razem będzie bardziej efektywnie, czy przypadkiem nie chodzi tylko o to, by pieniądze wydać w państwowych jednostkach, zamiast skierować je na rynek  dodaje Wołejko.

Administracja zapewnia, że nie chodzi o odbieranie rynku firmom. Raczej o zabezpieczenie interesów państwa. A te według obecnego rządu to także silna pozycja w inwestycjach cyfrowych.

Są takie obszary, zwłaszcza te dotyczące bezpieczeństwa danych obywateli czy infrastruktury krytycznej, za które państwo musi odpowiadać. Szczególnie jeśli chcemy budować naszą cybersuwerenność - podsumowuje Magryś.