Dziennik Gazeta Prawana logo

Otwarty internet umiera. Google potwierdza coś, do czego samo się przyczyniło

11 września 2025, 15:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gigant technologiczny w tarapatach. Google oskarżony o naruszenie przepisów Unii Europejskiej
Otwarty internet umiera. Google potwierdza coś, do czego samo się przyczyniło/Shutterstock
Internet i jego dobrodziejstwa u swoich początków miały być zasobem otwartym i dostępnym dla wszystkich. Z czasem jednak zaczęliśmy obserwować, jak wielkie firmy zagarniają coraz większą część sieci dla siebie, czerpiąc z nich dodatkowe korzyści. Teraz Google przekonuje, że publiczna sieć otwarta dla wszystkich umiera.

Otwarty internet umiera

Podczas procesu antymonopolowego, który Departament Sprawiedliwości USA wytoczył firmie Google, ze strony pozwanego padło bardzo zaskakujące i na swój sposób przerażające twierdzenie. Właściciel najpopularniejszej wyszukiwarki świata w odpowiedzi na zarzuty o jej monopolistyczną pozycję stwierdził, że otwarty internet gwałtownie upada.

Technologiczny gigant podkreślał, że już dzisiaj internet w tradycyjnej formie nie jest już tak wpływowy, jak kiedyś. Dziś duża część odbiorców spędza swój czas w sieci w zamkniętych środowiskach, takich jak aplikacje pokroju Instagrama, TikToka czy Twittera. Wobec tego omijają oni całkowicie tradycyjne przeglądarki, co oczywiście działa na szkodę Google.

To oczywiście jest argument, którym firma odpiera zarzuty o monopol. Chodziło bowiem o przedstawienie przed sądem szerszego obrazu dzisiejszego internetu, gdzie gigant musi walczyć o odbiorców, którzy praktycznie w ogóle nie korzystają z jego zasobów.

Czym w ogóle jest otwarty internet i jak Google sam temu zaszkodził?

W tym przypadku "otwarty internet" to określenie, pod którym rozumieć można sieć, w której użytkownicy, szukając produktów lub informacji, mogą korzystać z powszechnie otwartych strony. Chodzi dokładniej o sytuację, w której po wpisaniu odpowiednie frazy w pasku wyszukiwarki, otrzymujemy listę stron, na które możemy wejść bez żadnych przeszkód.

W ten właśnie sposób wielu z nas działa w zasadzie od lat i traktuje to jako coś zupełnie normalnego, nie wyobrażając sobie innego scenariusza. Problem polega jednak na tym, że w ostatnich latach kolejni technologiczni giganci, zaczęli zagarniać dla siebie coraz więcej przestrzeni internetowej, rzeczywiście doprowadzając do powolnej śmierci otwartego internetu. Z tego też powodu diagnoza postawiona przez Google jest słuszna.

Jest w tym wszystkim jednak pewna hipokryzja, bo ta sama firma, która teraz mówi o śmierci otwartego internetu (i stratach, jakie z tego tytułu ponosi), sama się do tego aktywnie przyczynia. Wystarczy spojrzeć na "rewolucyjne" podsumowania AI czy zero-clicks searches.

Pierwsza z opcji przygotowuje nam kilkuzdaniowe podsumowania wygenerowane przez AI, które mają być odpowiedzią na nasze pytania. Druga funkcja to dobrze wszystkim znane wyświetlanie odpowiedzi na stronie wyszukiwania. W jednym i drugim przypadku firma korzysta z dorobku stron internetowych, jednak zniechęca internatów do wchodzenia w nie.

Wobec tego i dalszych planów, jakie mają firmy technologiczne wobec AI, faktycznie możemy zakładać scenariusz, w którym otwarty dostęp do stron internetowych zostanie wspomnieniem. Tradycyjne przeszukiwanie sieci za pomocą wyszukiwarek (zwane niegdyś "surfowaniem") może zmienić się we wpisywanie promptów do chatbotów. Nie jest to scenariusz szczególnie optymistyczny, biorąc pod uwagę zdolności sztucznej inteligencji do wymyślania własnych i niezgodnych z prawdą faktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj