Dziennik Gazeta Prawana logo

Gra na konsoli może szkodzić dłoniom!

25 lutego 2009, 10:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Gra na konsoli może szkodzić dłoniom!
Inne
Potrafisz godzinami grać na konsoli, kurczowo ściskając palce na kontrolerze? Lepiej uważaj i czasem zrób sobie przerwę. Jak wykazali szwajcarscy naukowcy, zbyt długie obcowanie z gamepadem od Playstation może powodować bolesne schorzenie skóry dłoni.

Nowe schorzenie zostało opisane na łamach pisma "British Journal of Dermatology". Lekarze z Uniwersyteckiego Szpitala w Genewie zdiagnozowali je u 12-letniej dziewczynki, którą przyjęto do kliniki z silnie podrażnionymi, zaczerwienionymi dłońmi. Jak się okazało, mała pacjentka od jakiegoś czasu była wierną fanką gier wideo i swój wolny czas zwykle poświęcała zabawie z Playstation. Potrafiła spędzić przy ekranie nawet kilka godzin dziennie, kurczowo ściskając kontroler i oddając się wirtualnej rozrywce. Z tego powodu - zdaniem lekarzy - nabawiła się zapalenia gruczołów potowych skóry dłoni. Schorzenie to jest związane z bardzo intensywnym poceniem się skóry - tego rodzaju zmiany mogą się np. pojawić na spodzie stóp osób uprawiających intensywny jogging.

Na szczęście po 10 dniach konsolowej abstynencji dziewczynka wróciła do zdrowia, a ślady podrażnienia zniknęły z jej dłoni.

"Jeśli obawiasz się o otarcia dłoni, lepiej od czas do czasu wypuść z garści kontrolera od konsoli" - doradza w wywiadzie dla BBC Nina Goad z Brytyjskiego Stowarzyszenia Dermatologów.

Rzecznik Sony Computer Entertainment Europe Ltd, producenta konsoli, powiedział, że zdaniem firmy gra na konsoli jest pełnoprawną formą spędzania wolnego czasu, taką jak czytanie książki, słuchanie muzyki czy oglądanie filmów: "Jednak tak jak w przypadku każdej innej rozrywki i tu nieprzestrzeganie podstawowych zasad zdrowego rozsądku czy dbania o zdrowie, a także niestosowanie się do porad zamieszczonych w instrukcji, może być obarczone konsekwencjami. Nie chcemy umniejszać wartości tych badań i na pewno przestudiujemy ich wyniki z zainteresowaniem. To pierwszy raz, kiedy dotarło do nas tego typu zażalenie".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj